Skocz do zawartości

Zalany (utopiony) Redmi 4x - czy coś z tego jeszcze będzie?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam serdecznie.

Chciałem prosić o radę.

Moja 15 letnia siostra (tylko 16 lat młodsza ode mnie) miała mały wypadek.

Przedwczoraj będąc na pomoście siedziała i łowiła ryby.

Nagle spławik poszedł w dół więc zerwała się szybko z krzesełka by wyciągnąć zdobycz.

Problem w tym, że zapomniała iż ma na kolanach telefon i w ten sposób znalazł się on w jeziorze.

Szybko się zorientowała i weszła do wody żeby go wyciągnąć.

Po ok. minucie telefon był już na brzegu.

Przyniosła go, wytarliśmy go, wsadziliśmy w ryż. Złapał bootloop.

Po 2 dniach wyciągnęliśmy go i włączyliśmy - działa..... ale nie do końca.

Ekran się uruchamia, pokazuje się ekran blokady ale nie działa dotyk.

Pytanie - czy coś z tym da się zrobić i czy ma to w ogóle sens?

Ile to może kosztować bo nie wiem czy jest to opłacalne?

 

Z góry dziękuję za pomoc.

 

Edytowane przez mini21
Opublikowano

Czyli loteria tak jak myślałem.

Szkoda chyba zachodu bo serwis krzyknie ze 150 zł a pomoże to na miesiąc czy dwa, a może krzyknie 450 i efekt będzie ten sam.

Właściciel umowy (nasz ojciec) rozważa jeszcze oddać tel do serwisu w ramach gwarancji ale to jest bardziej niż pewne że nie przejdzie.

Opublikowano

Nikt za 50 zł nie bedzie bawił się w otwieranie telefonu i mycie, raczej 100-150 zł, a po takim czasie co się z nim stało to cięzko powiedzieć (raczej nie wróżę by pochodzł za długo). Gwarancji na bank nie przejdzie więc szkoda zachodu, chyba taniej będzie zakupić nowkę z jakiejś promocji niż bawić się w odratowanie, a tego zostawić na części zamienne ew.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...