8 dni po otrzymaniu tego smsa otrzymałam wiadomość, że kurier dostarczy mi telefon do domu i mam go od piątku. Ponieważ na weekend nie było mnie w domu odpaliłam go dopiero dziś.. i co ? Używałam go zaledwie 40 min i nastąpił reset, czyli bez zmian. Udało mi się nagrać filmik jak to się dzieje, przy kolejnych okazjach zrobie to samo a jak ponownie otworzą sklepy pójdę jeszcze raz go zareklamować. W raporcie napisali że urządzenie jest sprawne i nie wykonano naprawy.
Żeby było zabawniej w momencie gdy reklamowałam telefon facet w raporcie opisał stan towaru "brak uszkodzeń, brak rys", a na raporcie z obsługi serwisowej stan wizualny opisali tak: "wytarcia emalii urządzenia, ślady użytkowania, rysy na obudowie, zabrudzenia na pokrywie baterii, rysy na folii, zabrudzenia na folii". Dokładnie się przyjrzałam mu czy serio coś ma no ale ani śladu, żadnej ryski