RN7 ma snapa 660, więc wspiera QC4. Problem jest tego typu, że QC4 to nie magia i cudów nie będzie. To co ta rewizja standardu wprowadza to raczej niuanse jak mniejszy skok inkrementacji napięcia na wyjściu. W QC3 było to 200mV, teraz jest 20mV. Albo wsparcie dla USB-PD. Fizycznych możliwości baterii nie przeskoczysz. Naładowana do pełna bateria telefoniczna ma zwykle napięcie 4,2V i z takim maksymalnym napięciem jest de facto ładowana. Tzn. układ ładowania w telefonie podaje maksymalnie takie napięcie na baterię, ale sam z ładowarki bierze sobie np. 9V o zadanym prądzie, bo dzięki temu może przekazać do baterii więcej energii w krótszym czasie kiedy jest ona bardzo rozładowana. Bo rozładowana bateria jest trochę jak gąbka i jeśli nie dochodzi do nadmiernego przegrzewania, to może przyjąć duże ilości energii w krótkim czasie. Jednak gdy jest już prawie całkowicie nasycona, czyli kiedy ładuje się z maksymalnym napięciem to prąd ładowania maleje i dlatego QC w górnych stanach baterii ma wydajność zwykłej ładowarki.