joaste14

Nowi użytkownicy
  • Content Count

    1
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About joaste14

  • Rank
    Nowy
  1. Cześć, jestem, a raczej byłam posiadaczem świetnie działającego telefonu Xiaomi Mi a1. Jakiś czas temu zauważyłam, że mój telefon na wyświetlaczu ma taką plamkę jakby uciskało go coś od środka ale używałam telefonu dalej. Z dwa tygodnie temu upadł mi telefon, nie była to ogromna wysokość ale telefon tak jakby delikatnie otworzył się, między palcami można było go docisnąć ale odskakiwał. Z dnia na dzień, z ładowania na ładowanie telefon zaczął się otwierać bardziej. W pewnym momencie było już zauważalne to, że ekran się wygiął, telefon wyrzucał mi błędy aplikacji, systemu, zaczął się wyłączać, bateria raz było 47%, a zaraz wyłączył się ponieważ bateria była na poziomie 0%. Oddałam go na gwarancję, oczywiście odrzucili mi. Serwis Sferis twierdzi, że napuchnięcie baterii spowodowane jest tym, że telefon miał kontakt z wodą bądź dużą wilgocią (detektor zabarwiony na czerwono). Napisze szczerze, nie ma takiej możliwości, telefon nigdy nie miał kontaktu z wodą, wilgotność powietrza w Polsce też d*py nie urywa. Prawdą jest też to, że nie mam pojęcia jak wyglądała podróż tego telefonu kurierem bądź też tego co oni w serwisie robili z tym telefonem przez tydzień. Proszę Was o pomoc, poradę, co mogę zrobić w danej sytuacji? Czy możliwe jest to, że napuchnięcie baterii spowodowane było wodą, wilgotnością powietrza ? Czy mam odwoływać się od ich odrzuconej gwarancji czy może dać sobie spokój i postarać się naprawić telefon na własną rękę, a może się już nie opłaca tego robić ? Będę ogromnie wdzięczna za wszelką pomoc. Wrzucę też takie jakie mam zdjęcia, mam nadzieje, że dojrzycie to jak się zaczął otwierać.