Hmmmm... Problem coraz ciekawszy sie robi. Wczoraj telefon sobie polezal, meczylam go, zostawilam go w spokoju, znow pomeczylam i nagle jak gdyby nigdy nic-zalapal. Zadzialal normalnie na power. No i dzialal do teraz:(( znow sie wylaczyl, zero reakcji, zadnej diody pod ladowarka i bez ladowarki, nic sie nie dzieje:((( dlugie trzymanie powera nic nie daje. Helpunku!!!