Ależ skąd. Telefon ma służyć do grania/zabawy/dzwonienia ... a nie do czekania nie wiadomo ile i na co.
Stąd też dla mojego przypadku wynika prosty wniosek.
Skoro kupiłem chińczyka z syfnym romem, ale tanio to , to nic nie stoi na przeszkodzie by dołożyć te 55zł i oddać telefon do MICenter.
IMHO to niewielka kwota za spokój i pewność że nic sie nie wysypie.
Owszem mógłbym zrobić to sam korzystając youtuba, różnych forów tylko dla mnie nie ma to sensu.
Za dużo czasu stracę na dobre zapoznanie się z tematem.
Oczywiście satysfakcja z samodzielnej pracy jest nieoceniona, wiem że dałbym radę, ale rachunek ekonomiczny mówi co innego.
Dlatego aparat jest już w Micenter.
pzdr
Z.