Witajcie, mam problem z moim Xiaomi Mi5 od Goldwaya, kupiony w listopadzie 2016. Otóż pewnego dnia sam z siebie przy 40% baterii, będąc u mnie w kieszeni, telefon wyłączył się... Nie dało się go uruchomić, nie reagował pod ładowarką i PC go nie wykrywał. Dopiero po kilku godzinach (chyba bateria się rozładowała do końca) zareagował na przycisk PWR i pokazał 1% baterii. Potem za dwa dni powtórka ale przy 70%. Rozebrałem go, wypiąłem baterię i po chwili wpiąłem na nowo... ruszył, przy kombinacji VOL- i PWR. Za trzecim razem po wypięciu i wpięciu baterii ruszył dopiero na ładowarce... Za czwartym razem zwarłem dwa punkty na płycie głownej i ruszył... Na chwilę obecną padł 5 raz i nie idzie go w żaden sposób uruchomićCzy wiecie co tu się stało?? telefon nigdy nie zaliczył upadku, zalania itp. Telefon gdy się już uruchomi to chodzi normalnie, więc podejrzewam że to coś typu bateria, może złącze USB (mam mocno zajechane).