Skocz do zawartości

iak

Użytkownicy
  • Postów

    31
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez iak

  1. Żadna tajemnica, ogólnodostępne na jutubach. Gdy masz już gołą felgę, jej krawędzie (tylko od strony wsadu) smarujesz np wazeliną lub innym tłuszczem następnie wkładasz oponę na 3x po 1min do mikrofali (w moim przypadku było to 750w) gdy już wyjmiesz ją po ostatnim "wypieku" kładziesz felgę na rant stołu i od Twojej strony napychasz (wciskasz od góry używając swojego własnego ciężaru ciała) oponę. Sama praktycznie wchodzi na felgę, odrobinę jest trudniej na tylnym kole ale działa tak samo. Opona jest dość mocno ciepła polecam użyć rękawić. Niestety dziś testowałem i nie jestem zadowolony z tych opon, od razu mówię że bieżniki są w "dobrym" kierunku czyli nie jest to wina założenia odwrotnie opon.
  2. Tu sie mylisz, założenie przedniej zajęło mi ok 30sek a tylnej ze 2min. Jest na to bardzo prosty sposób.
  3. Dziś testowane obciążenie 130kg i... Szkielet ogólnie daje radę jednak opony sprawiają wrażenie jakby miały za moment eksplodować. Strach najechac na byle szczelinę w asfalcie ale ogólnie gdyby kiedyś ktoś potrzebował coś ciężkiego wozić to się da.
  4. Cienkie wiertło i rozwiercić. Szybko i bezboleśnie.
  5. Na koncu filmiku promocyjnego jest powiedziane ze to mistrz w krotkich 10 milowych wycieczkach...
  6. Czesc wszystkim, szybkie pytanie na wstępie... co Wy robicie z tymi kierownicami ze Wam skrzypią trzeszczą itp??? zrobiłem tym wynalazkiem już ponad 300km cały czas nie oszczędzając sprzętu, prędkość max ile fabryka dała, wszystkie dołki krzywe chodniki z płyt krawężniki i inne fantastyczne drogi w mieście ciągle pokonywane a kierownica milczy. Fakt krzyczeć zaczęła jedynie gdy jeździ sie w deszczu/ulewie itp. Po tym szybkie kontry śrubami (tymi wew. kierownicy) wytarcie/wyschnięcie tego co zamokło i cisza. to samo tyczy sie opon/dętek.. cały czas na obu kołach spoczywa podczas jazdy ok 110-130kg mojej wagi (w tym plecak z np zgrzewką napojów 2L) + te ok 10kg samej hultajnogi i zero złapanych gum do dziś. Może ciężko w to uwierzyć ale nawet przy pełnej prędkości zdarzy mi się to cudo poderwać i "wskoczyć" na mniejszy krawężnik lub inną nierówność. Dlatego ponawiam pytanie: co Wy robicie że takie cuda się dzieją?? Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...