Kupiłem od osoby, która odsprzedała mi nietrafiony prezent. Zaznaczę od razu, że towar był nowy, nawet nie był nierozpakowywany. Dzialal bez zarzutu, i jak w wielu przypadkach, lepiej niż można było przypuszczać.
Niestety, ale nie ma opcji ma reklamacje, kontaktowałem się z tą osobą w tej sprawie. Szkoda, ale to było świadome ryzyko.. Tyle, że jak już się sprawdza wątek LDS to.. mam wrażenie, że to dosyć pospolita awaria. Pytanie czy tylko nowy laser jest rozwiązaniem (?)