Witam. Przekopałem wiele wątków, ale mój problem jest inny. Telefon od jakiegoś czasu dziwnie reagował na ładowanie. Czasem wyczerpany do 0 nie chciał "obudzić się" podłączony do powerbanka, czasem resetował się podczas ładowania. Ostatnio wymagał wyjmowania i wkładania wyczerpanej baterii, by można go było uruchomić(podłączając ładowarkę). Inaczej nie włączał się wcale. Kilka dni temu podczas ładowania od 0 do około 50% postęp w ładowaniu nagle się zatrzymał i telefon już nigdy więcej nie zechciał się ładować. Gdy jeszcze miał resztki energii, podłączenie do ładowarki skutkowało zatrzymaniem rozładowywania na jakiejś wartości. Na tą chwilę ta wartość to 0% ale możliwe jest włączenie telefonu kilkoma sztuczkami. Jedno miejsce na płycie głównej robi się bardzo gorące, przy podłączonej ładowarce. Jest to jakiś mały scalak nad wtykiem od baterii, trochę po prawo. Co mogę zrobić? Problem jest w tym scalaku czy może coś innego jest popsute i sprawia, że on się nagrzewa? Ładowarka jest sprawna(sprawdzona),port usb też, bateria teoretycznie też, bo długo trzymała.
odczyt z PCBA test mówi, że napięcie jest około 2800-2900(powolutku rosło jakiś czas), prąd powoli waha się od -30mA do 20mA, przy wpinaniu kabla potrafi pokazać chwilowe 150mA i spadać przez jakieś 30s spowrotem do okolic 0.
update w ostatnim poście.