W ten sposób nie działa, ale wykombinowałam - plików nie mogę ściągnąć przez apkę gmaila, ale już wersja przeglądarkowa na to pozwala i tak robię. Potem nie mogę otworzyć nijak z folderu download, ale wchodzę w FBReader, wybieram folder i stamtąd z poziomu readera już ładnie otwiera. Co prawda wygląda to dużo gorzej niż na kindle, ale co tydzień, jak dostaję gazety na maila - da się przeżyć. Dziwnie tylko, że tak się trzeba naklikać, żeby otworzyć i pdf, i mobi. Z epubami jeszcze nie próbowałam.