Witam!
Do zakupu w tym sklepie przekonały mnie: niskie ceny jak na nasze realia, dobrze wykonana strona, informacja o dostępności towaru drogą mailową oraz dobrze i jasno napisany regulamin. No i to, że poszukują kogoś do pracy, z wyszczególnieniami, co świadczy samo o tym, że mają dużo zamówień, sklep jest popularny i rozwija się.
No więc tyle na wstępie o sklepie. Teraz historia mojego zamówienia, którą postaram się zaktualizować jeżeli coś się zmieni
20.07 przyszła mi informacja zwrotna na maila: towar jest już dostępny w sklepie. Grafitowy Redmi Note Pro 3, na stanie, 211 komentarzy u nich, z tych świeżych (tj. od maja) wszystko wygląda ok, kontakt średniej jakości ale jakoś tam odpowiadają - są konkurencyjne ceny więc i dużo zamówień, co daje mało czasu na odpowiedzi a więcej na pracę. Zamówiłem telefon, zapłaciłem za pomocą PayU, minęła godzina i przyszła mi wiadomość na skrzynkę że zamówienie jest w trakcie realizacji. No to nic tylko czekać. Ze stanu zniknęło dopiero na dzień następny więc powinno być dobrze.
W międzyczasie - po zapłacie i potwierdzeniu - doczytałem więcej na temat tego sklepu, że kontakt kiepski, że długie terminy realizacji, jednak mi się jakoś specjalnie nie śpieszy z takimi rzeczami, jak przyjdzie do dwóch tygodni to będę zadowolony, praktycznie to samo co z Chin, tyle że bez nerwówki pt. "a może wwalą akcyzę?".
W piątek, 22.07 nowa informacja na ich stronie: przenosiny sklepu. I tutaj troszeczkę się przestraszyłem. Bo co z zamówieniami które mają status "w trakcie realizacji", takimi jak te moje dla przykładu? Ale przecież to nie jest koniec świata, nie zabiorą pieniędzy i nie uciekną na Filipiny czy gdzie tam (zresztą wszystko idzie odzyskać w tych czasach). Co prawda wystosowałem do nich maila z zapytaniem o to, czy terminy realizacji na sprzęt zamówiony przed 22.07 nie zostaną jakoś przedłużone, no ale sztampowo dostałem z automatu "skrzynka jest pełna, czas oczekiwania do 72 godzin". Niech chłopaki robią, wgrywają, wysyłają, byleby przyszło.
I tutaj kilka pytań do Was, forumowicze. Czy ktoś kojarzy jakieś sytuacje, że zamówiony telefon w ogóle nie przyszedł do kupującego? Tak jak pisałem - 14 dni realizacji jeszcze rozumiem, w niektórych przypadkach było to miesiąc. Ale czy w ogóle nie przyszedł? Przekopałem się przez ten temat (nie ukrywam - powierzchownie, żeby się nie nakręcić że będzie wszystko źle i tak dalej) i nie zauważyłem czegoś takiego.
Jak myślicie, czy jest realna szansa, że telefon zamówiony w dniu 20.07 zostanie wysłany gdzieś do końca tego tygodnia mimo ich przeprowadzki? Jakoś nie czuję się nabity w butelkę jak na razie, Rzecznik praw konsumenta w razie czego też się tym zajmuje, PayU jest swojego rodzaju potwierdzeniem wpłaty więc tutaj się nie ma co bać. Jedyne co jest w tym wszystkim niesmaczne to brak realnego kontaktu ze sprzedawcą.