Wgrywałem dev china, globala nic nie pomagało. Miałem xiaomi eu ten z tamtego tygodnia. Miałem TWRP i roota, telefon chodził wyśmienicie. Od piątku telefonu nie ładowałem, bo na weekend go nie potrzebowałem więc dopiero w niedziele z rana zauważyłem, że miał 5% baterii to go podłączyłem. Po jakimś czasie zorientowałem się, że coś jest nie tak, bo bateria wzrosła do 6% i koniec. Myślałem, że coś mu się zawiesiło to zrobiłem reboota, od tego czasu padł. Telefon jest raz widoczny w systemie jako qualcom i można go przeflashować przez miflasha, za każdym kolejnym podłączeniem windows wywala, że urządzenie jest uszkodzone i nie może go rozpoznać. Jak podłączam do usb i ładowarki to ciągle miga czerwona dioda jakby się ładował. Serwis w chinach nakazuje go ładować, a ten telefon od 2 dni jest prawie ciągle wpięty w różne ładowarki i nic to nie pomaga. Pytanie czy to jakiś hardbrick i czy da się to jakoś samemu naprawić, bo chinczycy coś odwracają kota ogonem...