Marvinkę intryguje ta sprawa i troszkę szukała odpowiedzi. Internet owocuje mnogimi wątkami dotyczącymi tego procesu, z czego wiele sobie nawzajem przeczy albo podaje alternatywne wyjaśnienia. Efektywnie, wygląda na to, że:
Proces nie dotyczy żadnej konkretnej wersji systemu czy nakładki - zdarza się tak na MIui jak na Touchwizie czy innych wynalazkach
Proces nie dotyczy konkretnego telefonu - zdarza się ina poczciwych S3, LG, Xiaomi
Proces pojawia się w najróżniejszy sposób - od "z aktualizacją" po "zainstalowałem aplikację do kontroli dronu"
Proces znika po najróżniejszych manewrach od "wyczyściłem dalvik" po "wróciłem na starszą wersję systemu"
Mimo czasami bardzo zdecydowanych wyjaśnień pochodzących od ludzi znających się na rzecz (forum xda lub podobne), dokładnie nie wiadomo co ten proces robi, czemu służy i czemu żre baterię jak szalony
Robal to to nie jest - to raczej jakieś niezoptymalizowane dziadostwo, uroda Androida objawiająca się jak rak w bardzo specyficznych warunkach, których jak na razie nie sposób określić dokładnie.
Marvinka nigdy nie załapała tego paskudztwa, ale tak sobie myśli, że fajnie byłoby gdyby ktoś komu się zdarzyło pogonił wszystkie aplikacje jakie ma, wyczyścił cache, a następnie poświęcił tydzień lub dwa dodając kolejne komponenty zaczynając od najbardziej niezbędnych i zaobserwował co powoduje wystąpienie tego procesu.
Oczywiście to jest dość ekstremalne podejście, ale i sam problem jest dość ekstremalny. Normalnie Androidowy "boogeyman".