Jak wiadomo, każda kobieta i mężczyzna są inni, przez co nie ma uniwersalnego sposobu na przyciąganie płci przeciwnej. Możemy jedynie dzielić się doświadczeniami i korzystać z nich.
W moim przypadku zauważyłem, że można być inteligentnym, wrażliwym, schludnym, miłym i wiele innych pozytywnych cech i kobiety się nie przyciągnie, dopóki nie będzie się męskim. Nie ma jednego określenia na męskość, ale gdy byłem nieśmiały, ciapowaty i brakowało mi pewności siebie, nikt mnie nie zauważał. Dopiero po pewnym przełomie i zebraniu się w sobie, kobiety zaczęły zauważać zauważać wszystkie inne pozytywne cechy. Mężczyzna musi być zaradny.
"Przyjemna fizjonomia, dobre mydło, szampon, dezodorant, wyprane, wyprasowane, rozsądnie dobrane ciuchy, pewność siebie" nie pomogą, dopóki nie będzie tego czegoś. Wystarczy spojrzeć na "rurkowców", z wyglądu niczego im nie brakuje, pewność siebie też jest, ale poza gimnazjalistkami kobiety nie są zbytnio zainteresowane To tyle, wiadomo, mogę się mylić, więc wytykać błędy, tylko konstruktywnie