Sposób podany na górze działa. U mnie "sprzątacz" oszalał kilka tygodni temu, po jakiejś aktualizacji systemu. Oczywiście wymuszonej, nie dało się jej nie zainstalować, zainstalowała się sama. Po niej sprzątacz natrętnie, kilka razy dziennie proponował czyszczenie pamięci a po kliknięciu na niego wyświetlał reklamy. Myślę, że w tej aktualizacji i szaleństwie sprzątacza właśnie o to chodziło. Powyłączałem wszystko co się dało i... nic. Pomogło dopiero unieważnienie tej polityki prywatności, które sprawiło, że się gnoja pozbyłem. Ogólnie to jest to słabe. Mam nadzieję, że kolejne wersje systemu w jakimś kolejnym aparacie nie będą posuwały się do takich chamskich i prymitywnych sztuczek.