Witam Serdecznie.
Mam pytanko, na które BYĆ MOŻE ktoś z Was mi będzie potrafił odpowiedzieć, lub chociaż podpowiedzieć. Do rzeczy.
W ubiegłym roku w lipcu bylem na rybkach, i wpadł mi do rzeki w miejscu w którym był mocny nurt, i 4 razy wchodziłem, nogami macałem aż po 1,5h go znalazłem i wyciągnąłem z wody. Miałem do domu jakieś 2km, więc od razu pojechałem wrzuciłem z ryż. No ale młody, głupi podkusiło mnie coś włączyć go po 2h... Zapalił się wyświetlacz i od razu zgasł. Dzwięki natomaist słychać normalnie, jak go naładowałem to budzik mi się przez 2 tygodnie włączał i do dziś jak go naładuje to normalnie dzwięki słychać, ale ekran czarny, żadnych wibracji nic nie czuć.
I pytanie brzmi, czy jest sens zamawiać wyświetlacz i próbować go robić?
Zaznacze, że wujek majsterkowicz wymieniłby mi to za darmo, więc płaciłbym za sam wyświetlacz.
Z góry dziękuje za odpowiedź, i wszystkiego dobrego życzę. Pozdro.