Przetestowałem na kilku przewodach zarówno nowych jak i używanych. Pierwsze ładowanie na nowym poszło ok (w miarę bo 3h ładowało od 20% do 100%) niestety na podczas kolejnego ładowania to samo. Wczoraj i dzisiaj wynikł taki problem, że wczoraj wyłączył się telefon(0%) i podłączony do ładowania na noc kompletnie nic nie naładował. Na ekranie była tylko ikonka baterii i piorun bez żadnego postępu w ładowaniu. Znowu próby różnymi kablami i w końcu coś zaczęło ładować ale mimo wszystko 6% ładowało się jakieś 30minut. Wygląda to trochę jakby telefon nie mógł się skomunikować z ładowarką. Nadmienię że przy połączeniu telefonu do laptopa normalnie można wszystko przerzucać, kopiować itd i za każdym razem się z nim łączy więc wydaje mi się że nie powinien to być problem z wejściem usb-c.
Jak ktoś wie może co to jest za problem to czekam na odpowiedzi.
Edit. Po za tym same kostki (ładowarki) przetestowane na dwóch podstawowych od Xiaomi, Samsung, LG i jakiś noname.