Dokładnie jest jak piszesz.
Prawdopodobnie szybko czytasz i nie zrozumieliśmy się. Właśnie pisałem o niższym napięciu odcięcia ładowania bms stąd mniej energii zostanie zakumulowane. Ładnie to wyjaśniłeś w pkt4.
Działania układów peryferyjnych czy mechatroniki nie jest mi obce. Ubolewam nad ,,głupiutkimi,, nadpisanymi scalaczkami wkładanymi w każde możliwe urządzenie szczególnie w branży motoryzacyjnej ( adoptowanie akumulatorów , alternatorów ,nawet silniczka z dmuchawy) czy liczniki cykli w laptopach i utylizacja dobrych jeszcze ogniw. Proceder rozpoczął się już dawno ( lata dziewięćdziesiąte) powszechnie zastosowany w ups cywilnych. Co ciekawe ups-y rackowe z zewnętrznymi akumulatorami mierzyły rzeczywistą wartość Rw metodą interpolacyjną, rejestrowały samorozładowanie i to człowiek podejmował decyzję o konieczności ich wymiany ale cena tych urządzeń nie była cywilna.
Sprawdzę te bebechy , tylko znajdę więcej czasu. Robię to metodą nieco przestarzałą nie mniej jednak miarodajną, mianowicie ładuję pakiet z zewnętrznego zasilacza wielokanałowego i teraz albo podpinam obciążenie elektroniczne ze stabilizacją prądu i pomiar czasu plus rejestracja napięcia , albo analizator mocy z dowolnym obciążeniem ( co prawda przemysłowy) i kontrola napięcia na każdym zestawie ogniw.
Pytanie czy ma sens drążyć temat. Znacznie szybciej będzie zmienić wsad bms-a i cieszyć się większym zasięgiem ale zanim to zrobię sprawdzę co tam wsadzili jak noname to zostawię jak jest , jak LG lub coś skatalogowanego , zmiana na 4,15 V
Zastanawiam się czy gdzieś jeszcze nie pokombinowali, może w silniczku Al zamiast Cu, może magnesiki niższej grupy a może wywalić to wszystko zrobić sterownik bldc na dobrych igtb lub mosfecikach. To tylko hipotetyczne .
Pozdrawiam