Cześć
Proszę o pomoc, pierwszy raz odmówiła współpracy i nie wiem jak to ugryźć.
M365, roczna, 2,7k km. Do tej pory niezawodna.
Rano, przez M365 dashboard sprawdziłem naładowanie baterii, 51%,podłączyłem ładowarkę i wyłączyłem. Przez kolejne 2-3 godziny ze 3x sprawdzałem w analogiczny sposób poziom naładowania, najpierw włączałem hulajke, potem apke no i wyłączałem. Za którymś razem było 94%, uznałem, że starczy, że mogę się zbierać. No i zapomniałem wyłączyć i apke i emkę przyciskiem na kierownicy. Kiedy po kilku minutach wróciłem odpiąć ja od prądu nie reagowała. Zawsze najpierw wyłączam hulajnogę dopiero odpinany zasilacz. Ale tym razem przycisk nie reagował. Diody na kierownicy świecą. Odłączyłem kabel kierownicy (wykręciłem 4 śrubki i odłączyłem przewód) i ponownie połączyłem ale tylko ostatnia dioda z białej zmieniła kolor na zielony. Reszta bez zmian, zero reakcji. Próbowałem resetu, hamulec, zasilanie i manetka, nic kompletnie. Mimo aktywnej gwarancji zdjąłem pokrywę baterii (jedna banderola sama się przetarła, druga jakimś cudem trzymała się na strzępach, więc raczej się wybronie w razie czego) i odłączyłem wszystkie trzy wtyczki od sterownika. Diody na kierownicy zgasły, poczekałem ze trzy minuty i podłączylem. No i nie zawracałbym głowy, gdyby poskutkowało. Dalej to samo. Doładowałem baterię do 100%, nie działa. Kiedy próbuję połączyć się by to jest piknięcie, apka mówi że połączono, ale na tym koniec, albo ładuje dane bez końca albo pokazuje zero.
Nie jeżdżę w ulewy, zawsze przycisk na kierownicy jest suchy i dobrze zabezpieczony. Pod podestem też nie widziałem żadnych oznak wilgoci.
Ktoś ma jakiś pomysł zanim do serwisu trafi?
Czy na płycie sterownika powinna się świecić czerwona dioda? Od BMS mruga na niebiesko, podczas ładowania na czerwono, więc tu chyba jest ok. Ale sterownik? Czerwony???
Pomóżcie proszę.