Właśnie przerobiłem to samo. 50% baterii, po podłączeniu ładowarki telefon nie ładuje się wcale (konkretnie to zaczyna pobierac ok 100-200 mA przez jakies 3 sekundy i potem nic). Wyłączyłem go i chciałem załączyć. Nie udało się. Migała ikonka pustej baterii i przez ułamek sekundy logo Mi. Podłączenie różnych ładowarek i różnych kabli nie dało efektu. Telefon migał sobie całą noc.
Już dziś chciałem zawozić go do serwisu, ale coś mnie tknęło i po prostu go trochę ponaciskałem po ekranie i z tyłu. Dosyć intensywnie, jakbym chciał go zgnieść. Robiłem to kciukami, by była duża powierzchnia i by nie uszkodzić ekranu. I nagle telefon się włączył. Miał 20% baterii jeszcze i po podłączeniu ładowarki od razu uruchomił Quick charge. Ładuje się bez problemu i wszystko działa.
Radzę spróbować. Efekt taki jakby jakieś złącze wewnątrz się obluzowało i może te minimalne ugięcia spowodowane naciskiem poprawiły kontakt... Pewności nie mogę mieć, ale to jedyne przypuszczenie, które ma jakiś sens.