Dzięki za sugestie i odpowiedzi.
Na tą chwilę czekam na nową lampkę. Ale bez upewnienia się że jej też nie spalę, to nie będę jej podłączał.
Schematu nie mam, a nawet gdybym miał to nie bardzo jestem go w stanie czytać. Aż tak się na tym nie znam, rozróżniam elementy, ale na kierunku przepływu napięć czy prądów na schemacie wiem nie wiele. Chyba że ktoś będzie miał chwilkę , i mi podpowie od czego zacząć, lub co w pierwszej kolejności pomierzyć. Wodę mogę wykluczyć na 100%. Ani razu od zakupu nie jeździła po mokrym czy w deszczu. Martwi mnie fakt, że to jest aż 5V (chyba że tyle ma być?), i to, że jest cały czas od momentu włączenia przycisku power, niezależnie od tego czy hamulec jest wciśnięty czy nie. Po wciśnięciu hamulca nic się nie zmienia. 4.95V jak zaklęte.
Ok. Dodam jeszcze coś, co ewidentnie ma związek z opisywanym problemem. Ugotowałem jeden tranzystor na długim zjeździe, przy włączonym maksymalnym "KERS-ie". Wymieniłem wszystkie 6 na IRFB4110, naprawiłem przepalone ścieżki i wzmocniłem. Po tym zabiegu hulajka jeździ aż miło, ale pozostał taki "drobny" mankament w postaci nie/źle działającej lampki. najbardziej podejrzewam przegrzanie któregoś elementu podczas wzmacniania ścieżek wokół tranzystorów.