Witam,
Jakiś czas temu telefon mi wypadł przy wysiadaniu z auta, wiadomo pajęczynka w prawym dolnym rogu ekranu. Wcześniej już troszkę wariował mi dotyk, ale nie było to częste i uciążliwe. Telefon tak jak mówiłem wypadł, dalej w sumie działo się z nim tyle co wcześniej, czyli sporadyczne problemy z dotykiem.
Wczoraj grałem sobie wieczorem w jakiegoś FPS'a i za mocno wcisnąłem w miejscu pęknięcia, czyli prawym dolnym rogu telefonu i nagle telefon padł całkowicie, tj. czarny ekran i brak jakiejkolwiek reakcji telefonu. Znaczy jeśli go wcisnę jeszcze raz w tym miejscu, to telefon tak jakby się wyłącza ponownie i potem jak próbuję go uruchomić to na chwile ekran się podświetla, ale już bez loga MIU.
I teraz tak, brak diody podczas ładowania, brak jakiejkolwiek reakcji na dotyk, ale budziki, czy też dźwięki z messengera mi normalnie dzwonią i mogę je wyłączyć tylko poprzez wciśnięcie przycisku zasilania czy też blokady..
Teraz pytanie do Was, jaką diagnozę można postawić? Ponieważ ja obstawiłem w ciemno, że to wyświetlacz LCD i zakupiłem wyświetlacz z ramką i digitizer'em oraz pakiet narzędzi do wymiany i będę chciał to sam naprawić, bo nie jest to ponad moje możliwości techniczne, a w serwisie powiedzieli mi 300 PLN, gdzie za sam wyświetlacz z narzędziami zapłaciłem 100 PLN.
Możecie mnie utwierdzić w przekonaniu albo wyprowadzić z błędu, że to jest wyświetlacz LCD? Bo pewnie przyjdzie dopiero w poniedziałek, a wolałbym już wiedzieć na co plus minus się przygotować.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie :)