Leszek1983

Użytkownicy
  • Content Count

    12
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About Leszek1983

  • Rank
    Użytkownik
  1. Hmm może ktoś jeszcze się wypowie , ogólnie sprawa wygląda tak że oryginalny adapter będziesz i tak musiał nawiercić i trochę podszlifować a moim zdaniem nie zmieści się zacisk bez przesunięcia , przy próbie pozostawienia go w miejscu oryginału - zacisk ocierał o felgę , zobacz jak blisko felgi jest - on generalnie wchodzi do felgi więc musi być tak ustawiony by o nią nie ocierać . Robota i tak warta zachodu bo skuteczność hamowania naprawdę olbrzymia w porównaniu z oryginałem
  2. Warto, hulajnoga w miejscu staje pomimo mojej wagi 95 kg Ja zamiast adaptera wykorzystałem płaskownik stalowy o grubości ok 2 mm , docięty szlifierką kątową do odpowiedniej wielkości, pod zacisk trzeba dać tuleje lub podkładki by nie opierał się na płaskowniku. Zupełnie inny hamulec, musiałem tylko przesunąć go do tyłu względem oryginału ponieważ zacisk opierał się o felgę i w związku z tym przerobiłem wspornik błotnika (aluminiowy) - teraz jest tylko z jednej strony bo zbyt nachodził na zacisk.
  3. wyrzuć ten wężyk kup sobie coś takiego w samochodowym sklepie Nazywa się to "przedłużka do pompowania kół bliźniaczych" koszt ok 10 - 15 pln , wężyk ma na końcu zawór więc po odłączeniu pompki / kompresora powietrze nie ucieka. Przy odrobinie wprawy odkręcisz go później tak że nic nie ucieknie, żeby było jeszcze łatwiej - końcówkę którą nakręca się na wentyl owiń taśmą izolacyjną tak by była na sztywno z wężykie m- wówczas kilkoma szybkimi ruchami odkręcisz trzymając za wężyk a nie końcówkę
  4. Te opony są rzeczywiście słabe, zdemontowałem je po kilku dniach. Zastanawiam się nad innym rozwiązaniem: na znanym portalu aukcyjnym "A..." są dostępne opony 10 cali do deskorolki elektrycznej "Kawasaki KX-PRO 10.0 D", pisałem do sprzedawcy i średnica otworu tej opony to 154 mm więc pasować będzie. Na fotkach opona wygląda całkiem solidnie. Co do samej deskorolki to max obciążenie 130 kg wg danych producenta więc opony zniosą większy ciężar niż te z wózka dziecięcego. Na początek chyba jedną na próbę zamówię.
  5. standardowe opony 8,5" siadają na felgę jak należy i nie trzeba kompresora , wczoraj zdemontowałem 10" i założyłem standardowe , napompowałem je mini-pompką rowerową bez większego wysiłku. Mleko wlałem odchylając nieco oponę już po jej całkowitym założeniu na felgę. Co do zaworów - zastosowałem nieco inne rozwiązanie - https://allegro.pl/oferta/ukryte-wentyle-zawory-do-felg-kol-alufelg-bbs-8-3-7765661625 zawory te są skręcane więc moim zdaniem pewniejsze niż wciskane zawory samochodowe. Z przedniej felgi trzeba wyciągnąć plastikowe zabezpieczenie wentyla (pod pokrywa silnika jest ) i zawór idealnie pasuje, na tylnej feldze trzeba pokombinować - można albo delikatnie rozwiercić felgę albo spiłować nieco pierścień zaworu żeby lepiej przylegał do felgi. Żeby było szczelniej założyłem dodatkową uszczelkę - jedną z zestawu rozciąłem na pół i dołożyłem po takiej połówce do przedniego i tylnego zaworu. Po wkręceniu przedłużki z zestawu nie trzeba żadnych dodatkowych wężyków i zarówno przód jak i tył można wygodnie pompować. Powody zmiany z 10" na 8,5": 1) Opony mają "bicie" - jakby ich nie układać - robią się jajowate , nie pomaga pompowanie małym ciśnieniem i układanie jak w rowerach- przez to traci się dodatkową energię z baterii poniważ są większe opory. 2) Guma z jakich są wykonane te opony pozostawia wiele do życzenia - jeździłem na tych oponach może tydzień , w kilku miejscach bieżnik popękał i porobiły się "odpryski bieżnika" Myślę że te opony nadają się do wózków dziecięcych gdzie nie są narażone na takie obciążenia jak w hulajnodze, poczekam aż na rynku pojawią się lepszej jakości opony 10" , ewentualnie myślałem czy nie dopasować opon rowerowych "kenda" - na pewno będą bardziej wytrzymałe. Opony 10" rzeczywiście lepiej wybierają nierówności ale za to zauważyłem że po przejściu na 8,5" hulajnoga jest dużo żwawsza - lepiej przyspiesza, być może jest to spowodowane "biciem opon" tak wygląda opona 10" po kilku dniach jazdy - tych odprysków jest więcej na obwodzie , całe szczęście nie udało się z nich zrobić bezdętkowych bo mogłoby być nieciekawie na drodze...
  6. Ogólnie chcę użyć mleka ale jak już uda się ułożyć oponę , na obecną chwilę wszystko wyleci na boki - stopki opony są bardzo blisko środka felgi i stąd moje utrapienie, dodatkowo z jednej strony stopka jest lekko zdeformowana (ma taką jakby fałdkę). Na razie jeżdżę z dętką , myślałem że dętka spowoduje że opona się odkształci i jej stopki wywiną się na boki ale opona est zbyt miękka. Spróbuję jeszcze z wodą z płynem i zobaczymy jaki będzie efekt.
  7. Cześć, czy ktoś z Was przerabiał 10 calowe opony na bezdętkowe ? Za cholery nie chce mi się ułożyć opona na feldze (jest zbyt miękka i "płaska" - nawet przy wykręceniu wentyla z zaworu i podpięciu mega dużego i mocnego kompresora powietrze ucieka bokami) zrobiłem nawet z butelki po napoju pojemnik do strzału ale to również nie pomogło. Zanim wybiorę się do wulkanizatora celem podpięcia kompresora do opon ciężarowych chciałem podpytać - czy macie na to jakiś patent?
  8. https://allegro.pl/oferta/xiaomi-m365-gumki-zaslepki-blotnika-oryginal-8154890839 ale moim zdaniem 70 PLN za gumki to przegięcie, ja bym to zalał czarnym silikonem, po zastygnieciu będzie można wydlubać jak zaślepki a koszt tubki to 10 PLN i wystarczy na wiele zaślepek Kabelek moim zdaniem wystarczy zalutować i zabezpieczyć koszulką termokurczliwą a jeszcze lepiej dolutuj nowy kabel od lampki i wprowadź go do obudowy baterii a otwór na kabel zabezpiecz silikonem.
  9. Cześć , przeglądając "czeluści internetu" natrafiłem na ciekawe rozwiązanie dotyczące zabezpieczenia mechanizmu składania kierownicy - https://www.ebay.fr/itm/173964049227 Wydaje się to świetnym rozwiązaniem, zastawiam się czy nie byłoby taniej zlecić tego jakiejś firmie zajmującej się obróbką aluminium w Polsce , może jeszcze ktoś byłby chętny na taki zaczep ? Gdybyśmy znaleźli firmę np w Wawie która by się tego podjęła i zamówili więcej niż jeden komplet - może cena byłaby atrakcyjniejsza? Co o ty myślicie?
  10. Ja jeżdżę nawet w największe ulewy , zaopatrzyłem się w pelerynę/ poncho przeciwdeszczowe w sklepie sportowym na literę "D" czasem deszcz tak napier... ze prawie nic nie widać a ja jestem suchy i hulajnoga żyje - narzucam ją na kierownicę i można śmiało śmigać w deszczu, na początku obawiałem się właśnie o silnik a w sumie wystarczy omijać kałuże - sądzę że siła odśrodkowa nie pozwoli na dostanie się wody do środka, jedynie co zabezpieczyłem to tylną lampkę od spodu (od strony błotnika) i wtyczkę od lampki - zalałem to wszystko klejem na ciepło z pistoletu. Zastanawiam się tylko czy pokrywa baterii jest wystarczająco zabezpieczona przed wilgocią - macie jakieś doświadczenia dotyczące przepuszczania wody w tym miejscu ?
  11. Sorki że dopiero teraz ale weekend nad morzem spędziłem i starałem się nie dotykać elektroniki . W poprzednim poście szybciej pisałem niż myślałem - to nie są obejmy do rynien tylko do rur, kupiłem je w sklepie metalowym po ok 6 pln za sztukę , można je też spotkać w sklepach motoryzacyjnych jako obejmy do wydechu ale tam pewnie będzie drożej. Górna obejma ma rozmiar 44-47 mm, dolna 60-63 mm. Obejmy są okrągłe a rurki owalne jednak po dociągnięciu śrub dopasowują się idealnie, pod każdą obejmę nawinąłem po pasku gumy wyciętym ze starej dętki rowerowej. Płaskownik jest do skrócenia ale ciągle brak mi na to czasu , całość pomalowałem na szybko farbą w sprayu ale niestety ściera się , muszę porządnie odtłuścić i zmatowić powierzchnię przed malowaniem i wtedy na pewno będzie lepiej. Po zmontowaniu całości i odczepieniu fabrycznej blokady kierownica trzyma się dość sztywno (luz na poziomie 2-3 mm) wiec czuję się zdecydowanie pewniej podczas jazdy ponieważ jeśli dojdzie do ułamania zaczepu - płaskownik nie pozwoli na złożenie się kierownicy podczas jazdy.
  12. Czesc, jeśli chodzi o przecieranie tudzież przebijanie opon to mogę polecić slime, sprawdza się znakomicie, już chyba z 30 razy miałem problem z tylnym kołem w drodze z dworca wschodniego na Targówek do pracy, powietrze schodziło i za pierwszym razem się zirytowałem że slime nie działa i wyrzuciłem kasę w błoto. Jednak po napompowaniu wszystko było ok, myślę że koła są tak małe i mało pojemne że slime nie zdąży po prostu uszczelnić dziury po przebiciu czy przetarciu bo zbyt mała ilość powietrza po prostu ucieka. Po dopompowaniu pompka wszystko było ok. Po ok 300 km (obecnie mam 390 km przebiegu) postanowiłem zdemontować tylne koło by zobaczyć jak wygląda dętka i okazało się że wygląda jak sito wszędzie pełno dziur i zielonych łatek z slime. Przy okazji demontażu postanowiłem przejść na system bezdętkowy. Ze starej dętki wyciąłem kółko o średnicy ok 4 cm z wentylem w środku. Wentyl włożyłem do felgi i zabezpieczyłem nakrętką rowerową. Przed montażem opony wyczysciłem felgę zmywaczem silikonowym by opona ładnie przylegała. Po zamontowaniu opony napompowałem koło i następnego dnia rozczarowanie - powietrza brak, napompowałem ponownie by dojechać do pracy, w drodze powrotnej to samo - flak. Myślałem że będę musiał demontować całość i zakładać dętkę ale po 3 dniach opona się ułożyła i trzyma powietrze do dziś oczywiście obowiązkowo do opony wlałem slime na wypadek przebicia opony i profilaktycznie wożę ze sobą małą pompkę którą nabyłem w sklepie martes, pompka ma 20 cm długości i kosztowała 19,99 nie to nie jest reklama sklepu sportowego Co do mechanizmu składania to tyle się naczytałem o pekających zaczepach że postanowiłem również jak przedmówca zastosować dodatkowe zabezpieczenie. Zakupiłem w metalowym dwie obejmy do rynien (skręcane) jefna jest założona na szerszej części ( tuż pod językiem składania) druga jest na wąskiej części kierownicy (pod przewodami szarym i czerwonym), pod obejmy są włożone paski gumy by obejmy się nie slizgały. Na wystające śruby z obydwu obejm nakładam po rozłożeniu hulajnogi płaskownik stalowy który zabezpieczam nakrętkami motylkowymi. Nie wygląda to najgorzej ale czuję się pewniej. Może ktoś z obecnych ma jakiś lepszy patent i się podzieli? Sorki za składnię i ewentualne braki polskich znaków ale piszę z telefonu wracając pociągiem z pracy. Pozdrawiam Leszek