Leszek1983

Użytkownicy
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About Leszek1983

  • Rank
    Nowy
  1. https://allegro.pl/oferta/xiaomi-m365-gumki-zaslepki-blotnika-oryginal-8154890839 ale moim zdaniem 70 PLN za gumki to przegięcie, ja bym to zalał czarnym silikonem, po zastygnieciu będzie można wydlubać jak zaślepki a koszt tubki to 10 PLN i wystarczy na wiele zaślepek Kabelek moim zdaniem wystarczy zalutować i zabezpieczyć koszulką termokurczliwą a jeszcze lepiej dolutuj nowy kabel od lampki i wprowadź go do obudowy baterii a otwór na kabel zabezpiecz silikonem.
  2. Cześć , przeglądając "czeluści internetu" natrafiłem na ciekawe rozwiązanie dotyczące zabezpieczenia mechanizmu składania kierownicy - https://www.ebay.fr/itm/173964049227 Wydaje się to świetnym rozwiązaniem, zastawiam się czy nie byłoby taniej zlecić tego jakiejś firmie zajmującej się obróbką aluminium w Polsce , może jeszcze ktoś byłby chętny na taki zaczep ? Gdybyśmy znaleźli firmę np w Wawie która by się tego podjęła i zamówili więcej niż jeden komplet - może cena byłaby atrakcyjniejsza? Co o ty myślicie?
  3. Ja jeżdżę nawet w największe ulewy , zaopatrzyłem się w pelerynę/ poncho przeciwdeszczowe w sklepie sportowym na literę "D" czasem deszcz tak napier... ze prawie nic nie widać a ja jestem suchy i hulajnoga żyje - narzucam ją na kierownicę i można śmiało śmigać w deszczu, na początku obawiałem się właśnie o silnik a w sumie wystarczy omijać kałuże - sądzę że siła odśrodkowa nie pozwoli na dostanie się wody do środka, jedynie co zabezpieczyłem to tylną lampkę od spodu (od strony błotnika) i wtyczkę od lampki - zalałem to wszystko klejem na ciepło z pistoletu. Zastanawiam się tylko czy pokrywa baterii jest wystarczająco zabezpieczona przed wilgocią - macie jakieś doświadczenia dotyczące przepuszczania wody w tym miejscu ?
  4. Sorki że dopiero teraz ale weekend nad morzem spędziłem i starałem się nie dotykać elektroniki . W poprzednim poście szybciej pisałem niż myślałem - to nie są obejmy do rynien tylko do rur, kupiłem je w sklepie metalowym po ok 6 pln za sztukę , można je też spotkać w sklepach motoryzacyjnych jako obejmy do wydechu ale tam pewnie będzie drożej. Górna obejma ma rozmiar 44-47 mm, dolna 60-63 mm. Obejmy są okrągłe a rurki owalne jednak po dociągnięciu śrub dopasowują się idealnie, pod każdą obejmę nawinąłem po pasku gumy wyciętym ze starej dętki rowerowej. Płaskownik jest do skrócenia ale ciągle brak mi na to czasu , całość pomalowałem na szybko farbą w sprayu ale niestety ściera się , muszę porządnie odtłuścić i zmatowić powierzchnię przed malowaniem i wtedy na pewno będzie lepiej. Po zmontowaniu całości i odczepieniu fabrycznej blokady kierownica trzyma się dość sztywno (luz na poziomie 2-3 mm) wiec czuję się zdecydowanie pewniej podczas jazdy ponieważ jeśli dojdzie do ułamania zaczepu - płaskownik nie pozwoli na złożenie się kierownicy podczas jazdy.
  5. Czesc, jeśli chodzi o przecieranie tudzież przebijanie opon to mogę polecić slime, sprawdza się znakomicie, już chyba z 30 razy miałem problem z tylnym kołem w drodze z dworca wschodniego na Targówek do pracy, powietrze schodziło i za pierwszym razem się zirytowałem że slime nie działa i wyrzuciłem kasę w błoto. Jednak po napompowaniu wszystko było ok, myślę że koła są tak małe i mało pojemne że slime nie zdąży po prostu uszczelnić dziury po przebiciu czy przetarciu bo zbyt mała ilość powietrza po prostu ucieka. Po dopompowaniu pompka wszystko było ok. Po ok 300 km (obecnie mam 390 km przebiegu) postanowiłem zdemontować tylne koło by zobaczyć jak wygląda dętka i okazało się że wygląda jak sito wszędzie pełno dziur i zielonych łatek z slime. Przy okazji demontażu postanowiłem przejść na system bezdętkowy. Ze starej dętki wyciąłem kółko o średnicy ok 4 cm z wentylem w środku. Wentyl włożyłem do felgi i zabezpieczyłem nakrętką rowerową. Przed montażem opony wyczysciłem felgę zmywaczem silikonowym by opona ładnie przylegała. Po zamontowaniu opony napompowałem koło i następnego dnia rozczarowanie - powietrza brak, napompowałem ponownie by dojechać do pracy, w drodze powrotnej to samo - flak. Myślałem że będę musiał demontować całość i zakładać dętkę ale po 3 dniach opona się ułożyła i trzyma powietrze do dziś oczywiście obowiązkowo do opony wlałem slime na wypadek przebicia opony i profilaktycznie wożę ze sobą małą pompkę którą nabyłem w sklepie martes, pompka ma 20 cm długości i kosztowała 19,99 nie to nie jest reklama sklepu sportowego Co do mechanizmu składania to tyle się naczytałem o pekających zaczepach że postanowiłem również jak przedmówca zastosować dodatkowe zabezpieczenie. Zakupiłem w metalowym dwie obejmy do rynien (skręcane) jefna jest założona na szerszej części ( tuż pod językiem składania) druga jest na wąskiej części kierownicy (pod przewodami szarym i czerwonym), pod obejmy są włożone paski gumy by obejmy się nie slizgały. Na wystające śruby z obydwu obejm nakładam po rozłożeniu hulajnogi płaskownik stalowy który zabezpieczam nakrętkami motylkowymi. Nie wygląda to najgorzej ale czuję się pewniej. Może ktoś z obecnych ma jakiś lepszy patent i się podzieli? Sorki za składnię i ewentualne braki polskich znaków ale piszę z telefonu wracając pociągiem z pracy. Pozdrawiam Leszek