OK, już precyzuję: sprawa jest sprzed roku, nie wiem jak wtedy wyglądała aktualność tego softu , ale był rok młodszy niż teraz czyli na plus, zaznaczyłem we wpisie że tel. był przetrzymywany przez policję kilka miesięcy, niemal rok czasu. I nie, numer nie był dodany do blokowanych. Dokładnie wygląda to tak że tel. był w posiadaniu osoby która zaginęła wraz z nim, przez dwa dni tel. był pod obstrzałem połączeń osób szukających w rejestrze połączeń są tam tylko nieodebrane połączenia + ostatnie połączenie odrzucone przez użytkownika tel, numer odrzucony dzwonił wcześniej kilka razy i zawsze zwykłe nieodebrane połączenie. Rzecz w tym że użytkownik nie mógł tego zrobić fizycznie bo w tym czasie nie miał już dostępu do tel., więc szukam odpowiedzi na pytanie: czy to błąd telefonu który wprowadza zamieszanie, czy jednak nikt nie spotkał się z taką sytuacją i można założyć że ktoś miał dostęp do tel , został zaskoczony przez połączenie we wczesnych godz. rannych i odruchowo odrzucił połączenie. Niestety , ustalenie fizyczne po odciskach nie wyszło, ponieważ 1:jak to nowy tel - oglądało go trochę osób, 2:- tel ma jeszcze fabryczną folię na wyświetlaczu , i z tego policja nie dała razy zebrać odcisków.
Nie chodzi mi o jakąś wadę która się powtarza, ale o określenie czy taka sytuacja że na spisie połączeń mam kilkanaście połączeń nieodebranych i ostatnie połączenie odrzucone przez użytkownika i jest to zrobione w czasie kiedy tel teoretycznie leży sobie sam i nikt nie ma do niego dostępu mogło nastąpić z winy telefonu, czy jednak z taką sytuacją w redmi nikt się nie spotkał , i wtedy należy zakładać że ktoś musiał to ostatnie połączenie odrzucić? Tak jak pisałem , żadnych blokad, tel naładowany i cały czas w zasięgu (policja stwierdziła że przez te dwa dni logował się do tego samego Bts, więc nie zmieniał położenia).