No cóż, prawda jest taka że jak pobawił się moim MI4 a potem tym czymś to.... Nie dziwię sie, też bym sie zniechęcił.
Roztworzona dysputa na Ali i pewnie skończy się jak zwykle, kiedyś jakiś zwrot kasy a telefon dla dziecka w wieku szkolnym w sam raz. Póki co jest w mojej pełnej dyspozycji i mam zgodę na wszelkie eksperymenty dla dobra społeczeństwa Spokojnie mogę wypożyczyć. Rozkręcić, hmm, jak nie wróci w gorszym stanie to pewnie, czemu nie.
Daj znać jak i gdzie podesłać i jazda. Warunek tylko jest jeden, musi powstać ładny artykuł z cyklu - "Uwaga na podróbki"