Witam,
Czyszcząc wczoraj telefon psiknąłem sprężonym powietrzem w miejsce gdzie zamontowany jest mikrofon główny.
Po jakimś czasie mikrofon ten przestał działać. Telefon łapie jednak baaardzo głośne dźwięki (ale i tak bardzo niewyraźnie).
Otworzyłem go, jednak mikrofon nie oderwał się od płytki - wszystko wygląda ok. Dociskanie go nic nie daje.
Czy jest szansa, że mikrofon został fizycznie uszkodzony tylko dlatego że dmuchnąłem w niego powietrzem? Czy to tylko zbieg okoliczności i urządzenie wysypało się nagle softowo?
Mikrofon znajdujący się obok kamery działa prawidłowo.