Ładowanie trwało 3:43 dlatego, że ładowałem ładowarką z poprzedniego Redmi o niższej mocy.
Próba ładowania oryginalną ładowarką spowodowała to, że "mierniczek" uległ zniszczeniu(za duży prąd)
Jest dużo w sieci informacji na temat możliwości uszkodzenia ogniw Li-Ion (dużo o 18650) jednak można też znaleźć informacje o zabezpieczeniach takich ogniw przez odpowiednie sterowniki regulujące ładowanie i rozładowanie.
Telefon zostawiłem włączony, aż sam się wyłączył. (wtedy)Podłączyłem ładowarkę i ładowałem przez miernik do pełnego naładowania 100%( efekt na załączonym foto)
Z Twojej wypowiedzi ("aku nie było z pojemnością na zero przed ładowaniem, bo to oznaczałoby jego śmierć. Warto o tym pamiętać.") można wnioskować, że jeżeli ktoś zapomni naładować telefon, zostawi go na noc i tel. się wyłączy, bo aku. rozładował się do zera(Śmierć)...To rano powinien iść kupić nowy telefon, lub oddać do serwisu.
Tak samo sprawdzałem aku. na moim Redmi Pro z 2016r. i mimo takich zabiegów, po 6 latach pojemność baterii nadal wykazywała pojemność 3600mAh z deklarowanych 4050mAh
Podobne testowanie baterii jest w instrukcjach programów do sprawdzania baterii laptopów.