Z okazji mojego pierwszego posta chciałbym wszystkich przywitać
Niestety znalazłem się tutaj z negatywnego powodu, a mianowicie mój egzemplarz MI5 ostatnio zwariował.
Jakieś dwa tygodnie temu chciałem uruchomić ponownie telefon bo coś zamulało delikatnie z aparatem przy naładowaniu 20%. Telefon zgasł i przestał reagować. Ani ekran ani dioda, kompletny brak reakcji nawet po podłączeniu do komputera czy też standardowej ładowarki. Dodam, że wcześniej nie było żadnego problemu. Telefon ładował się migiem i cały dzień dawał radę. Po tym incydencie udało mi się go w końcu uruchomić metodą prób i błędów. Wydaje mi się że zadziałał proces 1. reset pc, 2. przytrzymanie przycisków power + vol up, 3. ponowne podłączenie pod pc. Nagle telefon zaczął działać i się włączył. Wszystko było by wspaniale ale od tego czasu telefon nie ładuje się prawie wcale. Cała noc pod prądem naładowanie 45% i to jakieś chyba wirtualne bo po godzinie używania jest praktycznie rozładowany.
Macie pojęcie co mu dolega? Czy to soft czy hardware się porobił? Wrzucić go na serwis czy może domowym sposobem go ogarnę?\
Przepraszam za tak długi post i z góry dzięki za jakieś propozycje rozwiązania mojego problemu.
Pozdrawiam.