Skocz do zawartości

niemamloginu

Użytkownicy
  • Postów

    98
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez niemamloginu

  1. Napisali tak: "Hello,we have received the parcel,and we have checked for the phone,the 3 G connect is no problem,please check from the attach photo. Our phone is no problems,maybe you are not set the APN in a right way. Thank you!" I dołączyli fotkę... No i nie wiem już teraz. Nic z tego nie rozumiem.
  2. A co mam im napisać, jeśli upierają się, że to nie problem telefonu, tylko słych ustawień apn? Jak udowodnić, że to jednak wina telefonu?
  3. I całe szczęście! Przez lata mieli monopol i robili, co chcieli! P. S. "la spedizione è stata consegnata" - Google mówi, że dostarczona. Zobaczymy, ile to teraz potrwa.
  4. Szybki update: jestem w ciężkim szoku - moja paczka dzisiaj od 5:23 jest w Udine, już w trakcie dostawy. W środę popołudniu wysłana z Pl, w poniedziałek dostarczona. Moja wiara w pocztę wyraźnie wzrosła
  5. Hi hi hi raczę wątpić, że Poczta Polska (tym bardziej włoska, która prosi o wskazanie, czy paczkę wysłano dawniej, niż dwa miesiące temu...? ogarnie szybciej, niż TNT. No ale zobaczymy powodzonka życzę, Yamnick mam nadzieję, że obie dotrą i szybko zostaną nadane w drogę powrotną z nowymi telefonikami
  6. Jest! Mamy ją! "LA SPEDIZIONE E' IN VIAGGIO" (Cokolwiek to znaczy, bo nawet mój przyjaciel Google Translate zgłupiał ) Ogarnęłam: "przesyłka jest w podróży" (Milan) P. S. Trochę się zmartwiłam, jak otworzyłam tą włoską stronę pierwszy raz i poza numerem paczki trzeba tam wybrać, czy paczka została nadana 0-2 miesięcy temu, czy wcześniej
  7. Nie no... wiem, że raczej nie zaginęła, ale bawi mnie nazwa "real time tracking", bo jakby nie za bardzo spełnia swoją funkcję
  8. saimon - szukałam, szukałam i nie znalazłam rady - bo nie wspomniałam, że w Samsung Service Centre w Wielkiej Brytanii (tam też został nabyty). Yamnick - moja paczka opuściła wczoraj o 12:12 w południe Warszawę i... zaginęła. Tracking Poczty nic więcej nie mówi, tracking włoski mówi, że nie ma takiej paczki... Dwa wyżej wymienione powody bardziej skłaniają mnie ku przeświadczeniu, że tydzień w załatwieniu sprawy jest terminem kompletnie nierealnym (no chyba, że ktoś naprawdę ma łut szczęścia, bynajmniej ja rzadko do grona takich ludzi należę ) P. S. A powiedzcie mi tak z ciekawości - czy MIUI by też na S3 poleciało bez problemu? Najważniejsza w tym pytaniu część to "bez problemu", bo wiem, że da się zrobić, tylko czy to faktycznie ładnie chodzi? P. P. S. Oczywiśnie przy optymistycznym założeniu, że jak mi go wreszcie odeślą, to wciąż będzie zdatny do użytku
  9. Yamnick, ja płaciłam kartą, więc niestety ze wsparcia PayPala nie bardzo mogę skorzystać... ech, człowiek się jednak całe życie na błędach uczy. Nie mówię, że Twój telefon nie wróci w tydzień. Tylko nie mam za bardzo wiary w serwisy - mój Galaxy S3 tkwi w serwisie (uwaga!!!) od 5 tygodni... I się z nimi użeram: zalałaś go! nie zalałam! zalałaś! nie zalałam!
  10. Yamnick, ja z moim opisanym wyżej szczęściem nie jestem tak optymistycznie nastawiona ale nie obrażę się, jak mnie pozytywnie zaskoczą
  11. No niby już dzisiaj w południe wyszła z Warszawy ("wysłanie przesyłki z Polski"). Podejrzewam, że to ostatni wpis po stronie Poczy Polskiej. Teraz czas na tracking przez włoską, ale jeszcze się wyświetla brak informacji (Bogu dzięki za translate.google.com !).
  12. Właśnie wysłałam Pocztą Polską priorytetem lotniczym z trackingiem :/ cholerka, nie wiem, ci mi się stało, że kurierem tego nie załatwiłam...
  13. Hm... szkoda, że nie wpadłam na foty pakowania, żeby mieć dowód, że był w stanie idealnym... Też właśnie do Udine odesłałam, do chin to wiem, że w miesiącu ciężko się zamknąć, ale co z Włochami? Tak samo - obiecli szybkie rozwiązanie po upewnieniu się, że nie ma "human damages, więc ciekawa jestem, czy uda się w krócej niż miesiąc sprawę zamknąć.
  14. Powiedzcie mi jeszcze, ile to teraz może potrwać? Macie jakieś doświadczenia?
  15. Hihihi W pracy poznali już moje szczęście na tyle, że nie pytają, na kiedy urlop zarezerwowałam albo bilety lotnicze, tylko na kiedy zaplanowałam śnieg, tornado albo powódź Tak, jeśli napiszą, że wymienią, to na pewno poproszę o przetestowanie. Bo to jest właśnie męczące. Miałam nadzieję, że na czas pobytu w szpitalu i porodu będę już miała 3g i kontakt ze światem (mąż pracuje w delegacji i nie wiadomo, czy będzie na czas), ale teraz już nie wiem, czy to się uda.
  16. No raczej szczęściarą w takich kwestiach nie jestem Na szczęście w poważniejszych - tak Większość z tych drobnych, codziennych spraw po prostu dawno już mnie bawi, a nie wkurza. A najlepsze są miny ludzi, którzy twierdzą, że to, co im mówię jest niemożliwe (tak jak pan w Orange ostatnio). Albo pan od kart kredytowych, który naliczył mi karę zanim w ogóle otrzymałam kartę (tak, takie rzeczy też mi się zdarzają ). I mówię z desperacją po kilku dniach walki: człowieku, pomyśl! Jak możesz mi wlepić karę za nieterminową spłatę karty w lipcu, skoro sam przed chwilą powiedziałeś, że system pokazuje aktywację karty we wrześniu? A pan na to: Ja tu nie jestem od myślenia, tylko od patrzenia w system! Zabił mnie chyba pobił wszystkich innych, co mówią ciągle: niemożliwe Aquila: rozważałam też W200. Jak się sprawuje? A kupiłeś kedyś spodnie z wadą fabryczną, że nie miały materiału na kieszenie, tylko dziury? Albo starter na kartę z kwotą początkową 20 pln, wkładasz kartę i nic nie ma na koncie? Ja tak Ale powiem Ci w skrócie, że na tym pechu raz zarobiłam: kupiłam w Anglii telefon na abonament przez CarphoneWarehouse (taki pośrednik, co oferuje telefony w każdej sieci). Używałam go dwa tygodnie ze starą kartą sim, po czym chciałam przenieść się na nowy abonament czyli kartę, którą dostałam w komplecie z telefonem. Nie działała - nie zaskoczyło mnie to jakoś poszłam do salonu, a pan mi mówi, że jakimś cudem (!) umowa o abonament przeszła przez ich system, ale nie przez system Vodafone. Więc zupełnie bezkarnie i bez żadnych konsekwencji wyszłam z telefonem wartym wtedy 400 gbp w ręce Tylko raz tak się udało, bo więcej nie chcieli ze mną umowy podpisać
  17. lucas7911 - dzięki zaproponowali zwrot kasy, ale zapytałam, czy jest możliwość wymiany. Mam nadzieję, trafić na bezproblemowy egzemplarz i w pełni go docenić, bo wiem, że sprawny może być naprawdę boski cóż, dzisiaj odesłany. Zobaczymy, jak będzie. Nie odpisali jeszcze, czy wymienią, czy jednak zwrócą pieniądze. Zawsze w takich sytuacjach się boję, że nie uznają gwarancji, bo coś tam i że będzie mnie to wszystko tylko kosztowało jeszcze więcej. A ogólnie mam pecha z kupowaniem/zamawianiem rzeczy. iPhone'a nowego kiedyś kurier przyniósł - prosto z sieci z nową umową. Odfoliowałam - nie działa. Galaxy s3 nie ma jeszcze roku, a w serwisie jest n-ty raz. (Stąd te lęki z nieuznaniem gwarancji - któryś raz zwrócony z tym samym problemem slotu karty pamięci, a teraz mi napisali, że go zalałam i to tylko w okolicach tego slotu właśnie...?). Bilety lotnicze jak kupuję, to albo lot anulowany przez pogodę, albo ląduję na innych lotniskach niż powinnam i nie mam transportu. Jak zamawiam ze sklepów internetowych, to albo paczka ginie, albo przychodzi nie to, co trzeba. Tak często, że o przysłany zły kolor przestałam już się czepiać Ostatnio jeszcze pierwszy raz mi się zdarzyło, że miały być w zafoliowanym opakowaniu 2 sztuki przedmiotu, przyszła jakimś cudem jedna w opakowaniu z napisem dwupak... I ciągle jak zgłaszam reklamację, to słyszę: to niemożliwe! I życie marnuję na tłumaczeniu ludziom, że jednak tak mam, bo po prostu jestem wyjątkowa A mój mąż do mnie mówi: Widzisz, jak chciałaś ten telefon, to trzeba było powiedzieć. Zamówiłbym sam i pewnie by nie było żadnego problemu Jeśli wpłatomat wciąga pieniądze i nie ma ich na koncie, jeśli ze 100 filiżanek na wystawie bierze się do obejrzenia jedną, która akurat ma ukruszone uszko, jeśli wydaje się 1000 pln na nowe opony, z których ucieka powietrze - to na pewno trafi się mnie
  18. Ok. Dwa razy stawiałam system tak przez MiFlash, jak na początku radziliście. I nic. Wreszcie ściągnęłam ze strony Xiaomi ten oryginalny, z chińskim i angielskim tylko i wyłącznie. I wreszcie ruszył. Żaden wipe nic nie dawał. Dzięki za szybkie odpowiedzi i wskazówki. Chyba naprawdę mam wyjątkowego pecha z tym telefonem... Ale wciąż się bardzo szybko robi nie tylko ciepły, ale aż gorący w górnej części. Cóż, dzisiaj go odeślę i niech się bawią. Bardzo, bardzo się zawiodłam. Przed kupnem czytałam takie komentarze ludzi, że powala na kolana, a tu taki peszek... Dzięki. Jak coś będę aktualizować
  19. Witam, Panowie Zabawy mam ciąg dalszy. Dobre i złe wiadomości: dobra to taka, że Xiaomi wczoraj się poddało bo kilku próbach rozwiązania problemu i napisali, żebym go odesłała. Gorsza taka, że dzisiaj rano telefon zaczął się ciąć, więc chciałam go zresetować. I umarł na logo... System nie wstaje. Postawiłam nowy już dwa razy, i robiłam wipe data i nic... Co mam teraz zrobić? Na bank mi nie uwierzą w Xiaomi, jak im prawdę napiszę. Możecie mi wierzyć lub nie, ale naprawdę nic więcej mu nie zrobiłam, że tak się zamknął w sobie Aha no i grzeje się jak diabli - górna część ekranu i okolice głośnika. Pracuje na wysokich obrotach, czy co? :/
  20. Też jestem wciąż dobrej myśli - wierzę w Acida bardziej, niż w ekspertów Xiaomi i Orange razem wziętych tak, będę informować Wysłane z mojego MI 3W przy użyciu Tapatalka
  21. Dzięki. Jak się cieszę, że trafiłam na ludzi, na których pomoc naprawdę mogę liczyć. Spróbuję jeszcze ponegocjować i jeśli to nic nie da, jestem skłonna Ci go wysłać (z nadzieją, że wróci hi hi ). A tak poważnie - czy przy okazji wysyłki jest jeszcze coś, co mógłbyś sprawdzić/wypróbować, czego ja jeszcze nie zrobiłam? Dzięki jeszcze raz. Wysłane z mojego MI 3W przy użyciu Tapatalka
  22. Panowie, a co mam zrobić, jeśli sklep nie chce przyjąć go na gwarancji twierdząc, że to wina sieci? Oni mówią tak, sieć mówi, że wina telefonu, a z problemem zostaję ja...
  23. Panowie, tak czy inaczej bardzo Wam dziękuję za Wasze starania i porady. Naprawdę doceniam, że próbowaliście na wszelkie sposoby. Pewnie teraz przejdę drugi raz to samo z Xiaomishop.com, no ale trudno - będę musiała, żeby go na gwarancji przyjęli. Dzięki wielkie jeszcze raz.
  24. No więc nie wiem już, co mam robić tak, za każdym razem po włożeniu innej karty sim sprawdzałam, czy pociągnął sobie ustawienia tej drugiej sieci i za każdym razem robił to w mgnieniu oka bez pytania. z MiFlash też zrobiłam wszystko, co mówiliście. Logcat niestety nic mi nie mówi, więc tu się nie będę wypowiadać. Ale wszystko, abslutnie każdy pomysł, który tutaj padł sprawdziłam. I co teraz?
  25. Dzięki. W takim razie w załączeniu screeny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...