Cześć!
Po kilku latach rozłąki z Androidem po prześladujących mnie problemach z tym systemem postanowiłem przerzucić sie z Windows 10 Mobile na Xiaomi Redmi Note 3 i określenie, że jestem wkurzony to bardzo lekkie słowa.
Dostałem nowiutki telefon z eBaya, ewidentnie nie był używany itd. tymczasem nie działa NIC. Pomyślałbym - po prostu zepsuty, ale jak może być w jednym telefonie zepsutych tyle rzeczy?
- z bólem po pewnym czasie wykrywa karty SIM, ale zasięg sieci na obu jest zerowy i nie było zasięgu nawet przez sekundę
- nie działa kamera (Can't connect with the camera - milion wątków na angielskim forum MIUI)
- nie działa żyroskop (cały czas utrzymuje się w jednym położeniu, brak możliwości kalibracji itd. - też sporo tematów o tym na angielskim forum MIUI)
- nie działa GPS (nie wykrywa mojego położenia, nie obraca się przez problem z żyroskopem)
- przestało działać Wi-Fi (wczoraj działało, dziś już nie po wgraniu MIUI 7)
Co działa?
Szybko śmiga sam telefon, ekran dotykowy, przyciski,, latarka, chyba bluetooth? Tzn. włącza się, ale w sumie nic nic nie wykrywa na czele z Mi Band 2...
Co próbowałem?
Na angielskim forum MIUI polecono mi zmienić ROM z 8.0.6, bo podobno nieoficjalny na 8.0.1 - zmieniłem, nic, poprawy brak, za to straciłem możliwość logowania się do usług Google ("spróbuj po paru minutach"). Polecono downgrade - zrobiłem na 7. I uwaga... bilans zysków i strat... Zero zysków, po stronie strat - sypnęło się WiFi!
Powiedzcie mi, że to jakiś zły sen i że to nie był błąd wrócić do Androida po tylu latach, tyle się naczytałem, że już jest dobrze itd. a tutaj jest ISTNA masakra! Moja diagnoza jeśli nie soft - ten telefon chyba gdzieś pływał i zwarcia palą kolejne układy, bo to się po prostu w pale nie mieści, żeby soft mógł być tak dokumentnie spier...! Tylko że wyglądał na totalnie nowy, z folijką na ekranie, nalepkami z tyłu itd. Jak może być popsutych hardware'owo tyle sensorów itd.? Czy to możliwe?