Podsumowujac moja moja przygode ze sklepem, wyszlo nienajgorzej : dzis o 8:30 otrzymalam maila, w ktorym firma DPD poinformowala, ze miedzy 11:30-13:30 odwiedzi mnie Pan Piotr Kurier i tak tez sie stalo.
Paczka wczoraj o 19:11 dotarla do bazy we Wroclawia, dzis o 7:30 byla w Poznaniu, po 12 u mnie.
Telefon zapakowany na tyle przyzwoicie, ze przetrwal moja pierwsza fale ogromnej radosci, ktora towarzyszy mi przy odbiorze (zwykle wyglada to w ten sposob: ale super! ale super! mam nowy telefon /tablet /laptop! ale super, ale super - jebut na ziemie - na prawde nie chcialam tym rzucic, wypadlo mi z reki przez przypadek! myslisz, ze jak skleje ekran tasma bedzie bardzo widac? moze zakryje kwiatkiem?).
Wyrobili sie w 5 dni z przesylka wlacznie, wiec w porzadeczku. Jesli ktos nie potrzebuje telefonu na cito i interesuja go rozwiazania budzetowe (a tak jak ja po frajersku boja sie zamawiac u Pana Chinczyka ), to moim skromnym zdaniem moze zamawiac.
Prawda jest, ze mogliby poprawic kontakt z klientem, ze wzgledu na wiele niepochlebnych opinii i byloby super (bo jak ktos przez tydzien widzi, ze zamowienie nie jest zrealizowane i nice sie nie zmienia, to zaczyna sie denerwowac). I nie obrazilabym sie, gdyby dorzucali instrukcje, chocby po angielsku (za diabla nie moge wrzucic polskich znakow, ale to jest temat na zupelnie inna opowiesc :-)).