Dałem sobie z tym spokój. Mój Redmi był na Mediateku (nie pro), robiłem w nim wszystko żeby złapać LTE, sprawdziłem czy obsługuje Band z plusa - obsługiwał, sprawdziłem czy nadajniki w mojej okolicy nadawały w tym bandzie - nadawały, zmieniłem soft, wgrałem deva, odblokowałem bootloader, wgrywałem ori chiński rom na wszystkie możliwe sposoby, spędziłem godziny na konfigurowaniu APN-ów we wszystkich możliwych opcjach, 2x robiłem reset konta abonenckiego w PlusGSM. To wszystko nic nie dało, telefon nigdy nie złapał 3G.
W cenie ok 800 zł to nie jest głupia słuchawka jeśli chodzi o hardware, niestety ten telefon jest żywcem wyjęty z pasty o wzywaniu pomocy do ofiary wypadku (pasta opowiada o wzywaniu pomocy przez iPhone i Androida). Przez te wszystkie przygody, romy, stracone godziny nigdy nie miałem romu w którym działało by LTE, ani nigdy nie miałem romu w którym wszystko było by ok.
Nie jestem noobem w świecie androida, zaczynałem od GT540 LG i wersji 1.6 , więc całkiem wcześnie, miałem różne słuchawki, różne romy, sam gotowałem własne romy. W naszych realiach Xiaomi Redmi czy tam Mi czy dowolny inny model kosztuje o wiele więcej niż cena jaką płacimy za samo urządzenie, ponieważ nasz czas też kosztuje. Różnica pomiędzy telefonem za 800 zł a takim za 2400 zł jest taka, że w tym droższym wszystko po prostu działa i nie ma potrzeby wrzucania jakiegoś innego romu, nie ma po prostu czego optymalizować. Najlepszy hardware z miernym oprogramowaniem nasyconym bugami daje nam mierny telefon.
Teraz mój redmi jest u mojej narzeczonej, na karcie Virgin mobile łapie 4G, nie działa natomiast synchronizacja danych kalendarza google i poczty, nie da się tego zautomatyzować, działa jedynie w trybie ręcznym. Ja mam już ten problem z głowy - kupiłem Galaxy S7 i jestem zadowolony.