Moja historia jest przygnębiająca- po dwóch dniach radości z posiadania najfajniejszego multiurządzenia ( powiedzieć telefonu to za mało) z jakim miałem do czynienia,po udanym wgraniu dzięki Waszym wskazówkom świetnego polskiego Miui( chodził na nim pięknie przez 1 dzień),po drugim z kolei,całonocnym ładowaniu- mój Mi umarł- nie można go włączyć,nie ładuje się,nie można wprowadzić go w fastboot,oczywiście nie wykrywa go komputer po usb. Czy ktoś z Was kiedykolwiek słyszał o takim dramacie? Czy zostaje tylko odesłanie go do polskiej firmy,która mi go sprzedała?
Pozdrawiam Krisgaj