W ostatnich aktualizacjach HyperOS 2 Xiaomi zaczęło dodawać funkcję, która może być szczególnie przydatna dla osób oddających swój telefon do serwisu. Chodzi o tak zwany Tryb naprawy.
Co to Tryb naprawy i jak działa?
Dotychczas wielu posiadaczy smartfonów, zanim zdecydowało się oddać urządzenie do naprawy, przywracało je do ustawień fabrycznych po to, aby chronić swoje prywatne dane – zdjęcia, kontakty, pliki czy wiadomości. Problemem było jednak to, że po odebraniu telefonu z serwisu trzeba ponownie konfigurować cały system, ponieważ ze względu na RODO oficjalny serwis automatycznie kasował pamięć urządzenia – jeszcze przed dokonaniem jakichkolwiek czynności naprawczych.





Nowy tryb rozwiązuje (przynajmniej częściowo) ten kłopot. Po jego włączeniu telefon przechodzi w tryb, w którym serwisant widzi „goły” system i może sprawdzić podstawowe funkcje potrzebne do testowania sprzętu – działanie ekranu, głośników, mikrofonu, aparatów, baterii czy modułów łączności. Wszystkie dane użytkownika pozostają natomiast niedostępne. Serwis nie ma więc możliwości podejrzenia zdjęć, wiadomości ani zainstalowanych aplikacji.
Wyjście z Trybu naprawy możliwe jest po podaniu naszej blokady ekranu (odcisk palca nie wchodzi w grę, bowiem trzeba go usunąć przed wejściem w Tryb naprawy – czasem po naprawie konieczna jest kalibracja czujnika, więc decyzja Xiaomi jest tu w pełni zrozumiała). Dzięki temu odzyskujemy natychmiast pełny dostęp do swoich danych, bez konieczności żmudnej reinstalacji aplikacji czy odtwarzania kopii zapasowej.






Warto jednak podkreślić, że nowy tryb nie zabezpiecza nas w pełni przed utratą danych – jeśli trzeba będzie wymienić elementy związane z pamięcią, jak np. płytę główną, to dane siłą rzeczy znikną, o czym Xiaomi z góry informuje. Wciąż więc warto wykonać ich kopię przed wysłaniem sprzętu do serwisu, nawet jeśli po fakcie okazałoby się, że była ona niepotrzebna.
Oczywiście Xiaomi nie jest tu pierwsze. Podobne funkcje wprowadzili już inni producenci, m.in. Samsung, Realme czy Google (które dodało odpowiednią konfigurację nawet do kodu Androida). Zawsze jednak cieszy to, że Xiaomi też proponuje podobną opcję i dołącza do firm, które chcą ułatwić klientom bezpieczne korzystanie z usług serwisowych, jednocześnie oszczędzając im stresu i dodatkowej pracy związanej z przygotowaniem urządzenia do naprawy.
Okiem serwisu
Pytanie, jakie trzeba zadać, brzmi: czy serwisy współpracujące z Xiaomi będą z tego trybu korzystać?
Serwisowanie telefonu z danymi użytkownika bywa uciążliwe. W praktyce 90% użytkowników nie czyta informacji o tym, by zachować kopie zapasowe, a już na pewno udostępniać blokady ekranu i wysyła telefony bez dokonania żadnych czynności. Jest zatem w pełni zrozumiałe, że oficjalne serwisy automatycznie wykonują czyszczenia pamięci telefonów przed rozpoczęciem diagnozy urządzenia. Oficjalne serwisy nie komunikują się z każdym użytkownikiem z osobna celem uzyskania od nich kodów blokady, bo jest to w rzeczywistości nierealne. Co innego nieoficjalne serwisy jak MiCenter.pl – gdzie do serwisowania telefonu nie jest konieczne kasowanie danych, aczkolwiek udostępnienie samych kodów blokady ekranu już tak, ponieważ przetestowanie niektórych usterek telefonów lub choćby wspomniana wyżej kalibracja czytnika palców po wymianie ekranu już dostępu do systemu wymaga.
Tryb naprawy w Xiaomi będzie więc przydatny, ale korzystać z niego będą raczej mniejsze serwisy, z którymi będzie dwustronna komunkacja z użytkownikiem i który będzie jasno poinstruowany o konieczności zabezpieczenia swoich danych przez wspomniany tryb z jednoczesnym udostępnieniem systemu do testów serwisowych.