Witam,
Jestem posiadaczem Mi 4 Lte od około 3 miesięcy, do tej pory nie miałem z nim w zasadzie żadnych problemów. W zeszłym tyg. telefon od tak przestał działać płynnie i to do tego stopnia, że bez porządnej dawki relanium nie da się na nim zrobić kompletnie nic .Odblokowanie ekranu, zmiana pulpitu, czy uruchomienie jakiejkolwiek aplikacji stanowi nie lada wyzwanie. Nie jest to na pewno wina żadnych uruchomionych aplikacji bo dzieje się tak od razu od uruchomienia telefonu (już podczas ładowania systemu to kółeczko/klepsydra nie kreci się płynnie). Nie jest to też wina oprogramowania, gdyż miałem zainstalowany wcześniej soft fabryczny, ostatnio od nowa zainstalowałem (wreszcie) wersję polską miui 5.10.22 (rozwojowa). Pomogło to na dobę, następnego dnia telefon znów działa jak na poprzednim oprogramowaniu. I teraz jeszcze jedna kwestia: telefon od czasu do czasu ( i na poprzednim sofcie i na tym obecnym) zaczyna działać poprawnie do czasu aż (Uwaga!) nie włożę go do kieszeni spodni i ponoszę!? Sam jak to czytam to nie wierzę, że to napisałem, bo brzmi to zwyczajnie głupio, ale ten zbieg okoliczności :działa->kieszeń ->zacina, miał miejsce już kilkukrotnie. Ktoś ma jakiś pomysł co może być przyczyną tego stanu rzeczy?