Mi kiedyś wypadł z kieszeni na placu zabaw na osiedlu. Co prawda było to już wieczorem. Po 4 godzinach jak się zorientowałem, że go nie mam wchodzę i leży na ławce. Był wyłączony, więc ktoś miał go w rękach. Co prawda był wtedy po zalaniu i dotyk czasami świrował więc nie był dużo wart w oczach znalazcy. Teraz już jest ok. A ucieszyłem się wtedy, że kupię sobie nowy.
Wysłane z mojego ZOPO 9xxQuad przy użyciu Tapatalka