Witam.
Z góry przepraszam jeśli umieściłem post w niewłaściwym wątku.
Na Hulajnodze jędzę od dłuższego czasu zrobiłem na niej około 6000 km, pożyczyłem ją młodszemu sąsiadowi żeby pojeździł, po tym jak oddał ją nie chciała się włączyć, stwierdziłem że jest rozładowany akumulator. Teoretycznie zachowywała się jak by się ładowała, niestety uruchomiła się na chwilę po czym wyłączyła się całkiem. Zacząłem czytać, dowiedziałem się że jest na baterii przycisk do resetowania, po resecie sytuacja powtórzyła się to znaczy uruchamiała się ale po chwili reset.
Odesłałem hulajnogę do serwisu który naprawia je, po dwóch tygodniach stwierdzili że uszkodzona jest bateria. W kilku wątkach znalazłem że może być uszkodzona płytka która znajduję się przed baterią, kupiłem wymieniłem, niestety dalej dzieje się to samo, wcześniej migała dioda na baterii, teraz już nic nie miga.
Czy macie pomysł jak to naprawić, czy po prostu powinienem kupić nową baterię ?
Może zna ktoś serwis który potrafi to naprawić?
Pozdrawiam Michał.