Witam,
szukam pomocy, porady, specjalisty, sama nie wiem, co w tej sytuacji zrobić.
Razem ze szwagierką zakupiłyśmy poprzez gerabesta odkurzacze Vacuum. Roboty przyszły wczoraj (28.03.18). U mnie wszystko przebiegło dobrze, nasz robot podjeżdżał do krawędzi schodów, mierzył i cofał się, zebrał dwa pojemniki kurzu, ale w odkurzaczu vacuum szwagierki nie zadział odpowiednio chyba port podczerwieni, bo odkurzacz runął jej ze schodów Wygląda dobrze, wszystkie diody się świecą, połączenie WiFi również, nadal mówi po chińsku (dziewczyna nie zdążyła wgrać nawet nowego softa ), włącza się, ale odkurzacz nie rusza z miejsca, jakby coś się stało z napędem kół.
Czy ktoś coś wie w tym temacie, mógłby polecić speca (jesteśmy z Wrocławia), podpowiedzieć co zrobić... Strasznie mi żal tego odkurzacza, jest świetny, cichy, dokładny... ale najbardziej żal mi szwagierki, która tak bardzo się z niego cieszyła
Wielka prośba o pomoc!!!
M.