Cześć ciekawa mnie wasza opinia. Poruszając się hulajnogą elektryczną traktowany jesteś jako pieszy? Kiedy zmieni się prawo.
Potrącił mnie wczoraj samochód w Michałowicach na skrzyżowaniu Raszyńska i 3 Maja.
Jechałem ulicą, drogą z pierwszeństwem, a zaspany kierowca (w zaparowanym samochodzie) wyjeżdżał z podporządkowanej.
Gdybym jechał rowerem bez dwóch zdań winny był by kierowca ale z hulajnogą elektryczną jest jakaś luka. Jak to jest z poruszaniem się po ulicy?
Napisał mi tak:
"Chciałbym być jednak precyzyjny. Jechał Pan na hulajnodze drogą publiczną a zgodnie z art. 2 pkt 18 ustawy Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.) jest Pan traktowany jako osoba piesza.
W związku z tym ma Pan obowiązek poruszania się po chodniku. Poruszając się drogą publiczną stworzył Pan zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego (za nota bene grozi mandat w wysokości 500zł).
Skoro Pan w momencie zdarzenia był pieszym to ma zastosowanie art. 11 pkt 1
"Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku – z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać,
pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi."
W świetle powyższego nie ustąpił Pan mi miejsca co było bezpośrednią przyczyną zdarzenia. Takie wnioski wynikają z kodeksu drogowego.
Nie uchylam się od wyjaśnienia tej sprawy, więc jeśli ma Pan inne zdanie proponuję wyprostowanie ścieżki tj. wizytę na komisariacie w Regułach, który na podstawie oświadczeń określi winnego.
I ewentualnie występowanie o odszkodowanie z mojego OC lub ja od Pana za otarcie widoczne na zderzaku pod prawym światłem."