Nie włączyłem, dziś postanowiłem rozebrać przednie koło, jestem zdziwiony jak miękkie są przednie śruby mocujące (musze poszukać podobnego rozmiaru z lepszego materiału), śruby były bardzo mocno skręcone, podobnie ze śrubami osłony koła/ silnika, dwie musiałem rozwiercić. Okazało się, że jedno łożysko było w totalnej rozsypce (nie jeździłem po deszczu ale fakt, że mamy tak piekną zime to wlasciwie hulajnoga jest użytkowana codziennie). Polecam zakupić łożyska SKF, choć chwilę zastanawiałem się nad łożyskami ceramicznymi to po kilku internetowych wątkach darowałem je sobie (wielu użytkowników ceramiki miało mieszane uczucia). Hulajnoga została naprawiona, mam wrażenie, że teraz jeszcze lepiej jeździ (chyba, że moje łożysko fabryczne to jakaś wada produkcyjna i od początku było coś nie tak, i tylko się pogarszało). Znalazłem na youtube jak rosjanin pokazuje łożysko z M365 i wygląda to tragicznie, choć podkreśla, że hulajnoga użytkowana była w deszczu.
Coś na koniec, jeśli czujesz, że hulajnoga zaczęła lekko przyhamowywać, przednie koło na wyłączonej hulajnodze toczy się z oporem, słyszysz różne piski, zgrzyty, zmianę kultury pracy to bardzo możliwe, że trzeba zajrzeć w łożysko. Pozdrawiam