Skocz do zawartości

lil

Użytkownicy
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lil

  1. No właśnie ale jak go skrócić? Robiłeś to już? Do tyłu pasuje bez problemu ale do przodu nie, a obcięcie nie bardzo wchodzi w grę, bo jak potem pompować?
  2. Opony nie, ale dętkę tak. Najpierw łatałem, ale nie pomogło na długo. Zmieniłem na dętkę od trikke, z zagiętym wentylem - na tył pasuje, do przodu nie. Z przodem w ogóle jest kłopot, więc jak ktoś ma możliwość to przy zamawianiu najlepiej wziąć zapas dętek. Zrobiłem 500 km, hamulec jeszcze ok. Żadnych innych poważnych awarii nie było. Z drobiazgów: 1. przewód od tylnego światła poprowadzony pod błotnikiem zaczął się przecierać - zastosowałem podkładkę i podniosłem nieco błotnik (na dwóch podkładkach) 2. mechanizm składania/blokowania hulajnogi zaczął trzeszczeć podczas jazdy. Na razie podłożyłem 2 kawałki cienkiej gumy i jest lepiej. Sprzęt jest naprawdę godny polecenia, chociaż swoje wady posiada. Krótkie za i przeciw: + fajny wygląd i wysoka jakość wykonania (z małymi wpadkami, ale jednak) + dosyć niska waga + adekwatna cena - brak amortyzacji, co przy miejskiej jeździe czasami doskwiera - trochę mały zasięg co w połączeniu z dość wolnym ładowaniem jest trochę kłopotliwe przy np. całodniowym zwiedzaniu jakiegoś miasta - nieco za mała Vmax - przy dłuższych trasach po gładkich ścieżkach chciałoby się jeszcze te 5-10 km/h więcej, chociaż: - słabe hamulce, choć zdaję sobie sprawę, że przy tarczy z tyłu, wiele lepiej być nie może
  3. Tak. Zepsuły się połączenia pakietów ogniw z balancerem. Były fabrycznie słabo zgrzane, przez co włączało się zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem. Nie da się go całkowicie wyłączyć. U mnie nie ma specjalnie różnicy na jakim poziomie odzysku jeżdżę. Jest oczywiście odczuwalna różnica w poziomie hamowania. Po spróbowaniu wszystkich zostałem przy "middle". Dotyczą starego firmware'u - obecnie problem już nie występuje.
  4. Z jakich skomplikowanych wzorów Ci to wyszło? Mocy ma około 0,35 KM. Całkowita ściema na tym filmie - nawet z tego licznika RPM wychodzi prędkość poniżej 25km/h. Inna sprawa, że prędkość ewidętnie jest limitowana, więc gdyby ktoś się dobrał do firmwearu, to możnaby conieco więcej wyciągnąć - sądzę że 30km/h, może 32 jest w zasięgu. Ja mam 11,7 km i NIE udaje mi się w dwie strony. Ale ważę 90 kg i jadę ciągle ile fabryka dała (czyli 25-26 km/h - mierzone GPS-em). Mam tą hulajnogę od pół roku, i znam ją już dosyć dobrze. Zdążyła mi się już zepsuć, ale udało mi się ją już naprawić. Zasięg jest oczywiście zależny od kilku czynników, takich jak choćby wiatr - jak się jest wysokim i jest dosyć silny wiatr z przeciwka, to różnica zarówno w prędkości jak i zasięgu staje się bardzo wyraźna. Jadąc ciągle na max, praktycznie bez zatrzymywania, po całkowicie równym terenie i bezwietrznej pogodzie, w temp. około 20st, w kołach po 45 PSI, udało mi się przy moich 90 kg osiągnąć 20,5 km do momentu, aż się wyłączyła. Należy dodać, że tempo wyraźnie spada po 16-17 km, a ostatni kilometr to już była męka. Troszkę inaczej jest z w sytuacji kiedy robi się przerwy - bo w podobnych warunkach, udało mi się zrobić 2x po 6,7km i 1x 8,5 - czyli łącznie 21,7 km i zostało jeszcze 6% baterii. Trasy te były robione przez 3 dni z rzędu. Zatem wracając do twojego pytania, jeżeli ważysz trochę mniej niż ja to powinno Ci się udać zakładając 10km, kilka godzin przerwy i znów 10km. W najgorszym wypadku będziesz się musiał trochę poodpychać. Chociaż trzeba powiedzieć że jazda jak na zwykłej hulajnodze jest dosyć trudna - po prostu wysoko się stoi i trzeba mocno zginać kolano żeby się odepchnąć. Awaryjnie, na kilkadziesiąt metrów, da się wytrzymać, ale na dłuższą metę nie polecam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...