Cześć, dzisiaj kupiłem sobie Roidmi 2s i mam z nim nie mały problem, przeszedłem przez wszystkie strony tego tematu, ale widze ze nikt wczesniej nie mialem czegos takiego. Mianowicie, podczas wkładania urządzenia do zapalniczki, robi sie jakieś zwarcie i wywala mi bezpieczniki. Generalnie jest to loteria, raz wkładam, działa ok, za kolejnym razem jeb, zwarcie, poszły bezpieczniki, totalna loteria (spaliłem dzisiaj z 5 sztuk na próbach).
Żadne inne ładowarki samochodowe nigdy nie zrobiły mi żadnego zwarcia.
Gniazdo oczyściłem i podgiąłem blaszki, żeby roidmi sie dobrze trzymało.
Auto to Passat B4. Zasilanie gniazda jest tak podłączone, że jest w nim prąd nawet bez zapłonu ani kluczyka.
Myślicie, że może to być wina Roidmi czy raczej wina gniazda zapalniczki?
Z góry dzięki za pomoc.
EDIT: tk sie zastanowiłem i wychodzi na to ze plus (grzybek na koncu) zwiera mi z blaszkami i pali bezpiecznik, troche dziwne to rozwiazanie bo w sumie po co ten grzyb jest taki wielki skoro wystarczy kawalek styku w koncowce a tak istnieje ryzyko zlaczenia plusa i masy podczas wkladania tak jak u mnie, troche to dziwne, ze przez 20 stro tematu nikt nie mial takiego probelmu... moze za bardzo zgiąłem te blaszki do srodka...