Witam,
Jestem jednym z pokrzywdzonych osób, ex klientów sklepu proandroid czy inaczej prouroda. Podobnie jak większość osób szukałem konkretnego telefonu dual sim z wyższej półki, tylko proandroid oferował to w swojej ofercie. Cena nie była niska 2 tys, ale pomyślałem najpierw poczytam opinie, zastanowie się wtedy czy się zdecydować. W internecie bardzo mało jest opinii na temat tego sklepu, opineo.pl niestety gra w tej samej drużynie i publikuje tylko pozytywne komentarze. Negatywne kończą się błyskawicznie przez zakwestionowanie opinii przez sklep proandroid a tym samym zaczynasz walkę ze sklepem. Zamówiłem i zapłaciłem za telefon 3 listopada 2016r, przeczytałem opinie nawet znalazłem negatywne, ale pomimo tego zaryzykowałem. Czytałem ich regulamin, doskonale sobie zdawałem sprawę, że dają sobie do 30 dni czasu więc napewno przed świętami go otrzymam. Kiedy po 24 dniach milczenia napisałem do nich, zero odpowiedzi. Było to kilkanaście maili, odnośnie terminu wysyłki, czy telefon wysłany. W końcu się wkurzyłem i zadzwoniłem na infolinie. Niestety ich telefon był cały dzień zajęty, dzwoniłem 4 dni pod rząd, w końcu jakis facet odebrał, podałem nr zamówienia, ładnie mnie ułagodził i zapewnił ,że towar jest przygotowywany do wysyłki hehe. Mineło 30 dni. Kolejny telefon. "Za wysyłkę odpowiada dział realizacji zamówień, zakazali mi mówić konkretnych terminów wysyłek, bo później klienci dzwonią i mają pretensje ze ja im obiecałem wysyłkę a dalej jej nie mają, proszę czekać na maila w ciągu 5 dni roboczych będzie wysłany numer listu przewozowego" - taką dostałem odpowiedź. Ok mija 38 dni zero odpowiedzi, już nie mogłem się dodzwonić, telefon zajęty, zero odp na maile,nic. Wtedy pomyślałem, okradli mnie na 2 tys... Napisałem po przemyśleniu opinie na opineo.pl, oczywiście negatywną. Błyskawiczna reakcja sklepu o godzinie 23:00! Zanegowali jakoby moja opinia była prawdziwa, podałem nr zamówienia, i tak zaczeła się kolejna batalia 10 dniowa, obiecywali, obiecywali, słowa nie dotrzymali. Kiedy już nerwowo nie wytrzymałem i nazwałem ich kłamcami, złodziejami i że sprawa trafi na policję ONI postraszyli mnie swoim adwokacikiem, że niby znieważyłem ich a na to sa paragrafy i że już się kontaktują ze swoim adwokatem w celu wniesienia oskarżenia do sądu !!! Przez chwilę przeszedł mnie zimny pot, ale odpisałem i wyraziłem jasno moje prawo konsumenckie, czekam 10 dni roboczych na zwrot pieniędzy razem z przesyłką inaczej sprawa trafi na policję. Po 10 dniach pieniądze zwrócili, ale tylko ze względu na to, że rozmawialiśmy przez opineo, i była strona "trzecia" - moderator co obserwował całą sytuację. To nie tylko przestroga na ten sklep, to przestroga na całe życie, żeby unikać ciemnych i niepewnych skrótów, bo lepiej iść pewnymi oświetlonymi drogami niż nie dotrzeć do celu. Pozdrawiam i naprawdę wam pokrzywdzonym współczuję i życzę szybkiego zwrotu pieniędzy.