Skocz do zawartości

WojtekG

Użytkownicy
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez WojtekG

  1. Kilka uwag ode mnie, wybierając nowy telefon tak zapatrzyłem się na funkcje aparatu, że zupełnie nie zwróciłem uwagi na wypukłe szkło przy krawędziach i potencjalne problemy z tym związane. Pierwszy zakup to oczywiście mój ulubiony Nillkin, po odpakowaniu ze zdziwieniem stwierdziłem, że szkło jest dużo mniejsze niż telefon, sprawdziłem Google Translatorem, czy krzaczki na opakowaniu oznaczają na pewno Xiaomi Mi5s, dopiero wtedy poczytałem fora i zobaczyłem jak duży jest to problem 1. Nillkin - idealnie olefobowa powierzchnia, nic się nie palcuje, nie widać brudu, ale co z tego, skoro w zestawie brak prowadnic i nie sposób założyć szyby tak, by krawędzie nie odstawały, wgląda to jak psu z gardła, jako wierny klient i fan marki napisałem nawet do nich z prośbą o wyjaśnienia - nie odpisali . Odstające krawędzie wytrzymały jakiś miesiąc, potem pojawiło się pęknięcie. 2. Mofi - szkiełko uzupełnione plastykiem z góry i po bokach, wytrzymało również miesiąc, bardzo delikatne, odpryski pojawiały się na białych krawędziach, potem przy czytniku linii papilarnych, strasznie się palcowało, ale producent nie chwalił się specjalnie olefobością. 3. Raugee, kolejne rozwiązanie Premium z Chin, tak samo jak Mofi, boczne ścianki, góra i dół w kolorze białym, pozycjonowałem względem czytnika linii, kamery i głośnika, przywiera idealnie, ale drobne milimetrowe przerwy po bokach, nie palcuje się tak bardzo jak Mofi ale do Nillkina nie ma porównania. Zobaczymy jak długo pożyje We wszystkich szkłach mam taką przypadłość, a właściwie wrażenie, że ekran nie jest tak wrażliwy na dotyk lub wręcz "zawiesza się" np. nie działa migawka aparatu, muszę rozwijać pasek z góry, albo uruchamiać ponownie aplikacje, może to kwestia programowa np. obsługi nakładki Tak naprawdę to trochę tęsknię za prostym jak deska ekranem z poprzednich telefonów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...