Telefon posiadam od około dwóch tygodni. Jak zacząłem z niego korzystać to zainstalowałem tylko te aplikacje z których korzystałem na poprzednim telefonie. W chwili obecnej nie mem pakietu internetowego..., a też nie jestem takim napaleńcem żeby na "brzydkie" strony wchodzić więc to jest wykluczone (standardowo odpalam wp.pl, gazeta.pl i jakieś linki z wiadomościami zamieszczonymi na tych stronach). Z aplikacji mam dwie dające dostęp do kont bankowych, do nauki angielskiego, do gmaila, a z gier to tylko sudoku (taki ze mnie nudziarz). Nie wiem jak mogłem zainfekować ten telefon.
Dziwne jest to że trojana wykrywa ESET i Malwarebytes... ale Kaspersky już go nie widzi (dostałem z pracy kod do płatnej wersji Kasperskyego).
Zrobiłem zgodnie z radą mrosi przywrósenie ustawień fabrycznych - jednak aplikacja ETYKIETY nie zniknęła a antywirusy pokazują identyczne komunikaty jak wcześniej.
Moja żona korzysta z identycznego telefonu już od ponad miesiąca i jak porównywałem jej telefon ze swoim to ona nie ma tej aplikacji (i żaden antywirus nic nie wykrywa).
Matixx ma ciekawy pomysł na usunięcie wirusa..., ale dla mnie jako dla zwykłego użytkownika telefonu wygląda to jak magiczne zaklęcie (nie mam pojęcia jak to zrobić).
Na chwilę obecną wyłączyłem tą aplikację (to jedyna opcja którą mogłem wybrać) i się teraz zastanawiam czy takie wyłączenie jest wystarczające do bezpiecznego korzystania z telefonu???