Z Nowym Rokiem 2026 kończy się pewna era, jeśli chodzi o odblokowywanie bootloadera na urządzeniach Xiaomi. Firma zamknęła bowiem dział umożliwiający ubieganie się o zgodę na odblokowanie bootloadera na chińskim Xiaomi Community. Oznacza to, że chińskich wersji smartfonów Xiaomi nie da się teraz odblokować w żaden oficjalny sposób.
Jak to się zaczęło?
Problemy z odblokowywaniem chińskich wersji Xiaomi zaczęły się ponad dwa lata temu. 8 listopada 2023 roku pisaliśmy o tym, że osoby, które kupiły debiutujące wówczas Xiaomi 14 i chciały je odblokować, napotykały na komunikat o „konserwacji” systemu. Zamienił się on ostatecznie w informację o konieczności ubiegania się o zgodę na tamtejszym Xiaomi Community.
Aby ją uzyskać, należało wówczas:
- zdobyć piąty poziom na tamtejszym forum,
- przejść specjalny test (wtedy związany głównie z poleceniami Fastboota),
- zweryfikować się chińskim (bądź uznawanym przez Chiny) dokumentem tożsamości.


Głównie ten ostatni punkt sprawiał, że oficjalna metoda była praktycznie niemożliwa do zastosowania dla osób spoza Chin. Sporo osób (w tym i ja) musiało się uciekać do nieoficjalnych sposobów odblokowywania bootloadera, które – rzecz jasna – były płatne. Ale się dało, więc, chcąc nie chcąc, przymykano na to oko.
Paranoje jak u Barei
Oficjalna metoda komplikowała się natomiast coraz bardziej, sięgając niekiedy granic absurdu.
- Pod koniec listopada 2023 roku Xiaomi zmieniło pytania w teście, odnosząc się już nie do poleceń Fastboota (bo to byłoby za proste), ale do rzeczy związanych wprost z funkcjonowaniem Androida, których zwykły „śmiertelnik” po prostu nie miał prawa znać, jeśli nigdy w życiu nie zajmował się głębiej Androidem.


- 14 grudnia wprowadzono ograniczenia czasowe: test można było zdawać wyłącznie w dni robocze, między 10:00 a 18:00, a na odpowiedzi przewidziano jedynie 10 minut. Ponadto, nawet jeśli przeszliśmy test, to Xiaomi mogło odrzucić podanie, jeśli źle wyrażaliśmy się o marce w swoich social mediach, używaliśmy sztucznej inteligencji do napisania powodu ubiegania się o zgodę albo korzystaliśmy ze skryptów mających ułatwić proces odblokowania.
- 18 lutego 2024 roku skrócono dostępność testu – można było do niego przystąpić wyłącznie we wtorki i czwartki między 10:00 a 16:00.
- Zaledwie cztery dni później (!!!) i tak już śmieszne godziny jeszcze bardziej skrócono, dzieląc „sesję” na dwie części: od 10:00 do 11:00 i od 14:30 do 16:00.
- Już kolejnego dnia, w celu „zapewnienia uczciwości”, poinformowano, że w każdym tygodniu godziny odpowiadania na test będą inne i skrócono sesje do 15 minut.
- W październiku 2024 roku Xiaomi uniemożliwiło odblokowywanie bootloadera na chińskich urządzeniach Xiaomi przy użyciu globalnego konta Xiaomi. Podobnie stało się zresztą w drugą stronę – osoby posiadające konto Xiaomi z regionem Chiny nie mogą od tej pory odblokować globalnych wersji telefonów marki.

- Pod koniec grudnia 2024 roku ogłoszono, że osoby, które uzyskają zgodę w ramach oficjalnej chińskiej metody, będą mogły odblokować w czasie ważności tej zgody tylko jedno urządzenie (wcześniej mogły one odblokować trzy urządzenia). Tego samego urządzenia trzeba było używać na każdym etapie procesu, począwszy od wysłania wniosku aż po odblokowanie – nie dało się więc zdobyć zgody „na zapas”, gdyż była ona ważna tylko 2 tygodnie. Rok, jaki mamy (wciąż) do dyspozycji w wersji globalnej, to przy tym prawdziwy luksus.
To tylko niektóre zmiany związane z oficjalną metodą odblokowania bootloadera. Po drodze było jeszcze wiele różnych akcji związanych z testem, takich jak na przykład konieczność posiadania włożonej karty SIM podczas trwania testu, ale nie jest celem tego artykułu omawianie ich wszystkich. W każdym razie – nie był to raczej sposób dla osób o słabych nerwach.
Jak obejść system? Najlepiej pójść do serwisu
Pod koniec lipca 2025 roku sieć obiegły nagrania osób, które uciekły się do pewnego fortelu. Otóż, nie mogąc sobie poradzić z oficjalną metodą odblokowania bootloadera, udały się one do serwisów Xiaomi, gdzie twierdziły, że mają jakiś problem ze swoim smartfonem i chcą zmienić wersję jego oprogramowania. Obsługa tychże serwisów posiadała konta serwisowe, które pozwalały na takie działania. Użytkownik, widząc, że wgrano jakieś oprogramowanie i telefon jest już odblokowany, szybko brał go z rąk biednego serwisanta i… uciekał z serwisu.
Takie pomysłowe zagranie było nawet powodem powstania pewnej przeglądarkowej gry, gdzie celem była właśnie taka ucieczka. Niestety, została ona już „zdjęta” przez autora, ale udało mi się zachować zrzuty ekranu.



Koniec złudzeń – odblokowanie bootloadera jest niemożliwe
Jak więc widać, w ciągu ostatnich lat odblokowanie bootloadera Xiaomi stało się idealnym przykładem, jak z prostego procesu można stworzyć koszmar. Zamiast jasnych zasad i przewidywalnych reguł, dostaliśmy losowe godziny testów, ciągle zmieniające się wymagania, pytania oderwane od realnych potrzeb oraz decyzje uzależnione od czynników niemających nic wspólnego z bezpieczeństwem urządzeń.
Proces, który teoretycznie miał „zapewniać uczciwość”, w praktyce eliminował zwykłych użytkowników, a faworyzował kombinowanie, płatne obejścia i kuriozalne sytuacje w autoryzowanych serwisach. Fakt, że powstała nawet gra symulująca ucieczkę z serwisu po odblokowaniu telefonu, najlepiej pokazuje, jak bardzo cała procedura oderwała się od rzeczywistości.
Zamknięcie procesu odblokowania bootloadera w chińskim Xiaomi Community nie jest więc zaskoczeniem, lecz logicznym finałem tej drogi. To koniec epoki otwartości i początek pełnej kontroli, w której entuzjaści, modderzy i zaawansowani użytkownicy przestają mieć jakiekolwiek znaczenie (nie tylko zresztą w Chinach, bo Google też przykłada do tego swoją rękę). Absurd został doprowadzony do granic – i po prostu zamknięty.
Dlatego warto dużymi literami na koniec podsumować informację o odblokowaniu Xiaomi:
Nie ma możliwości odblokowania bootloadera na wersjach chińskich telefonów Xiaomi czy Redmi.
Odblokowanie bootloadera na wersjach Global telefonów dalej jest możliwe (na naszym forum za darmo lub odpłatnie w MiCenter.pl)