Pierwszym telefonem w historii Xiaomi z bezprzewodowym ładowaniem był… Mi Mix 2S. Powstał w 2018 roku, kiedy rynek smartfonów już znał tę technologię od klilku lat (np. Samsungi, Apple, Nokie czy Nexusy od Google), ale w Xiaomi był modelem serii koncepcyjnej. Pokazywał nowatorskie rozwiązania firmy, które mogą, ale nie muszą pojawić się w regularnych seriach telefonów. Obok ceramicznych obudów, piezoelektrycznych głośników, czy kamer pod ekranem – bezprzewodowe ładowanie wprowadziła seria MIX (do 7,5W w Mix 2S), a potem od Mi 9 kontynuowała seria Mi / Xiaomi. Dziś bezprzewodowe ładowanie telefonów jest standardem w modelach premium, ale ostatnio zaczęło trafiać również i do tańszych smartfonów.
Dlaczego warto ładować telefon bezprzewodowo?
Z dwóch powodów: wygoda i oszczędność baterii (tzn. jej żywotności).
Chcąc naładować telefon po prostu kładziemy go na podstawce i już, nie musimy szukać wtyczki USB-C, by trafić nią do gniazda. Najważniejszym jest jednak to, że nie upychamy w ten sposób brudu w gnieździe telefonu. Nie wierzycie? Sprawdźcie pod światło, co widać w Waszych gniazdach USB-C: czyste gniazdo ma srebrną blaszkę na końcu. Jeśli jej nie ma, to macie tam upchany brud i kabel będzie z niego wypadał. Z ładowaniem bezprzewodowym mamy czyste gniazda, bo w praktyce korzystamy z niego rzadko lub w ogóle (luźny kurz można zawsze wydmuchać).
Dodatkowo jeśli wybierzemy ładowarkę typu Stand, to możemy jednocześnie prowadzić na telefonie wideorozmowę czy wyświetlać aktualną godzinę z AOD i go ładować. Z odpowiednio dobraną ładowarką bezprzewodową możemy trochę przedłużyć jej żywotność. Nie ma chyba badań na ten temat, aczkolwiek dla mnie logicznym jest to, że lepiej jest „rozgrzewać” baterię indukcyjnie z mocą 20 W niż przewodowo z mocą 90 lub nawet 120 W, bo takie moce można uzyskać przez ładowanie kablem (do tego też używa się i także rozgrzewa moduł złącza USB-C w telefonie). Częste korzystanie z maksymalnej mocy ładowania telefonu ładowarką klasyczną skraca żywotność baterii lub może ją uszkodzić.

Ładowarki bezprzewodowe
Ładowanie telefonu odbywa się przez położenie go plecami na odpowiedniej powierzchni z zatopioną w środku cewką indukcyjną. Takie ładowarki znajdziemy w postaci podstawek (z oparciem), płaskich krążków, blatów czy specjalnych wnęk w samochodzie.
Wszystkie ładowarki bezprzewodowe muszą obsługiwać pewne standardy ładowania, które rzecz jasna obsługuje sam telefon. Nie będę tutaj opisywał każdego standardu; wspomnę tylko, że jest ich kilka, ale najpowszechniej stosowany jest Qi, więc takich ładowarek powinniśmy szukać. Generalnie, jeśli telefon wg. specyfikacji producenta obsługuje bezprzewodowe ładowanie do xx W mocy, to taką ładowarkę sobie dobieramy (lub słabszą).
Nie zawsze i wszędzie potrzebujemy najmocniejszej ładowarki. Im szybciej przebiega ładowanie, tym więcej ciepła mimo wszystko generuje telefon. A im cieplejsza bateria, tym jej żywotność skraca się szybciej. Stąd dla ładowarki przy łóżku, gdzie będziemy odkładać nasz telefon każdej nocy, wybierzmy taką o mniejszej mocy, np. 20 W (polecam Xiaomi Mi Wireless Fast Charger, którą sam posiadam). Do rana naładuje nam każdy telefon. W pracy przy biurku, kiedy intensywnie korzystamy ze smartfona możemy mieć coś mocniejszego, np. 50 W (Xiaomi Wireless Charging Stand Pro lub od One Plus 50W Wireless charger), by w razie potrzeby szybciej doładować energię. Pamiętajmy też, że do zasilenia naszej podstawki indukcyjnej musimy użyć klasycznej ładowarki sieciowej o tej samej lub większej mocy.
Skoro mamy ładowarkę, to potrzebujemy teraz odpowiedniego telefonu (albo odwrotnie…):
Ranking smartfonów Xiaomi i POCO* z możliwością ładowania bez kabli (aktualne na 2025 r.)
*seria Redmi Note nie doczekała się jeszcze tej technologii.
Xiaomi 15
Najmniejszy, a zarazem flagowy telefon Xiaomi z ekranem 6,36″ i topowym procesorem Snapdragon 8 Elite. Świetny ekran LTPO, szybka pamięć, bardzo dobre aparaty z marketingiem Leica, a do tego niska waga poniżej 200 g. Jeden z pierwszych telefonów, który otrzymał stabilną aktualizację do Androida 16 z Hyper OS 2.0. Ładowanie przewodowe: do 90 W, a bezprzewodowe do 50 W.
W wersji z nagrywaniem rozmów w MiCenter: https://micenter.pl/smartfony/mi-xiaomi/xiaomi-15
Xiaomi 15 Ultra
Top telefon Xiaomi. Ma wszystko, co największe i najlepsze: największą matrycę Sony 1″ w aparacie i największy zoom, najlepszy procesor (ale ten sam co w Xiaomi 15) z aż 16 GB pamięci RAM w każdej wersji. Do tego duży ekran AMOLED 6,73″. Ładowanie przewodowe: do 90 W, a bezprzewodowe do 80 W. Ten telefon możemy więc ładować nawet najmocniejszą ładowarką Xiaomi o tej właśnie mocy.
W wersji z nagrywaniem rozmów w MiCenter: https://micenter.pl/smartfony/mi-xiaomi/xiaomi-15-ultra
Xiaomi 14T Pro
Telefon z roku 2024, ale wciąż jest w sprzedaży. To pierwszy telefon z serii XIaomi T Pro, który otrzymał bezprzewodowe ładowanie o mocy 50 W (i przewodowe do 120 W). Szkoda, że była to już seria, w której producent zaprzestał dodawania ładowarek sieciowych do pudełek. Jeśli chcemy wykorzystać podane tutaj ładowanie, trzeba je kupić osobno (w tym przypadku wystarczy ładowarka 67 W). 14T Pro wyposażony jest w szybki procesor Mediatek Dimensity 9300+, 12GB RAM w standardzie i aparaty sygnowane Leica.
W wersji z nagrywaniem rozmów w MiCenter: https://micenter.pl/smartfony/mi-xiaomi/xiaomi-14t-pro
Xiaomi 15T Pro
Najnowszy model Xiaomi na rynku globalnym. Pojemność baterii wzrosła do 5500 mAh, a rozmiar wyświetlacza do 6,83″. Bardzo dobre aparaty, 512 GB lub 1 TB pamięci i zdolność do wykonywania połączeń telefonicznych na krótkie dystanse bez użycia sieci operatora (ale tylko do drugiego 15T Pro lub 15T). Ładowanie przewodowe: do 90W, a bezprzewodowe do 50W.
POCO F7 Ultra
Pierwszy smartfon marki POCO z bezprzewodowym ładowaniem 50 W, co pozycjonuje ten telefon w segmencie premium. Sugerowany jest on raczej graczom, którzy być może są w stanie wykorzystać 16 GB pamięci RAM i dodatkowe, systemowe optymalizacje wydajności w grach. Telefon ma sporą baterię 5300 mAh, którą można także ładować po kablu do 120 W. Topowy procesor Snapdragon i dobry aparat.
Co kupić z bezprzewodowym ładowaniem?
Ja jestem przyzwyczajony do smartfona z ładowaniem indukcyjnym, więc tylko takie rozważam, bo za tym wyborem przemawia wygoda – szczególnie wtedy, gdy mamy samochód wspierający ładowanie bezprzewodowe i opcjonalnie nawet Android Auto bez kabli. Z powyższej listy polecam Xiaomi 15, ponieważ jego rozmiar jest na tyle optymalny, by nie obciążał nam kieszeni spodni, pewnie leżał w dłoni i łatwo się obsługiwał. Oczywiście tym samym tropem można doradzić wybór starszego, ale wciąż dobrego Xiaomi 14, lub nawet 13. Celowo Xiaomi 14 nie został ujęty w rankingu, ponieważ jako nowy jest już trudny do kupienia i jednocześnie niewiele tańszy od Xiaomi 15.
Dla lubiących duże ekrany można polecić POCO F7 Ultra, jeśli brać pod uwagę stosunek ceny do możliwości.