Od dwóch dni świat technologii żyje nadchodzącą premierą serii Xiaomi 17. Przypomnijmy, że producent oficjalnie anulował Xiaomi 16 i zdecydował się na przeskok o jeden numerek – wprost inspirowany Apple. Wczoraj informowaliśmy o tym, że Xiaomi 17 Pro i 17 Pro Max otrzymają dodatkowy ekran na tylnym panelu. Dziś w sieci pojawiły się kolejne doniesienia, dotyczące globalnej dostępności poszczególnych modeli. I niestety, nie wszyscy będą z nich zadowoleni.
Nie wszystkie modele z serii Xiaomi 17 trafią poza Chiny
Według informacji XiaomiTime, które udało mi się zweryfikować w systemach Xiaomi i wyglądają na prawdziwe, globalna oferta marki będzie ograniczona. Do sprzedaży poza Chinami trafi tylko Xiaomi 17 oraz Xiaomi 17 Ultra, przy czym Ultra pojawi się i w Chinach, i globalnie nieco później – nie pod koniec września. Oba urządzenia trafią na wszystkie kluczowe rynki, na których dostępna była seria Xiaomi 15, w tym do Europy, Rosji, Indii czy Indonezji.

Znacznie gorzej wygląda sytuacja w przypadku modeli Pro i Pro Max. Najbardziej zaawansowane konstrukcje, które w tym roku miały być pokazem możliwości Xiaomi, pozostaną dostępne wyłącznie w Chinach. To właśnie one, przynajmniej w narracji firmy, mają oferować najwięcej nowinek i najbardziej „futurystyczne” rozwiązania. Brak ich dostępności globalnej może być sporym zawodem dla najbardziej zagorzałych fanów marki, którzy liczyli, że Xiaomi 17 Pro Max stanie się bezpośrednim rywalem iPhone’a 17 Pro Max. Z drugiej strony, nie jest to zaskoczenie – podobna sytuacja miała już miejsce przy Xiaomi 14 Pro czy 15 Pro, które również nie opuściły chińskiego rynku.
Wygląda więc na to, że Xiaomi konsekwentnie stosuje strategię „dwóch prędkości”. W Chinach firma stawia na najbardziej ambitne projekty i innowacje, które mają budować prestiż oraz lojalność lokalnych użytkowników (do tej pory na globalnym rynku nie doczekaliśmy się żadnego smartfona z serii MIX Fold, Xiaomi 15S Pro też raczej jest nieśpieszno do opuszczenia Chin), natomiast globalnie będzie oferować flagowce wystarczająco mocne, by konkurować z Apple, ale pozbawione części „bajerów” (przynajmniej w przypadku zwykłej 17-stki).
Premiera serii Xiaomi 17 w Chinach odbędzie się pod koniec września. Na globalny debiut przyjdzie nam zapewne poczekać nieco dłużej. Wtedy przekonamy się, czy strategia „dwóch prędkości” okaże się skuteczna i czy nowe modele rzeczywiście będą w stanie podjąć walkę z iPhonem 17 na równych zasadach. Póki co decyzja o odpuszczeniu wydawania modeli Pro poza Chinami wydaje się być, patrząc na narrację w kwestii rywalizacji z „nadgryzionym jabłkiem”, dość… abstrakcyjna.
źródło: XiaomiTime