Bez większych zapowiedzi Xiaomi wprowadziło na polski rynek kolejny nowy, budżetowy smartfon. W naszym kraju pojawił się bowiem REDMI 15C 5G. To urządzenie, które ma szansę przyciągnąć uwagę przede wszystkim osób szukających taniego telefonu z obsługą 5G, bardzo pojemnym akumulatorem i dużym ekranem. Na przeszkodzie może jednak stanąć… cena.
Ekran i konstrukcja
Smartfon otrzymał wyświetlacz IPS o przekątnej 6,9 cala i rozdzielczości HD+ (1600 × 720 pikseli). Obsługuje on częstotliwość odświeżania do 120 Hz z technologią AdaptiveSync, dzięki czemu obraz jest płynniejszy w grach czy przy przewijaniu stron internetowych. Ekran osiąga jasność do 810 nitów w trybie HBM i został certyfikowany przez TÜV Rheinland pod kątem ograniczenia emisji niebieskiego światła i eliminacji efektu migotania.
Pod względem designu REDMI 15C 5G wpisuje się w aktualny styl Xiaomi – wyspa aparatów jest prostokątna i lekko zaokrąglona, a sam telefon mierzy 8,2 mm grubości i waży 211 g. Smartfon trafił do sprzedaży m.in. w nowym kolorze Dusk Purple, który nawiązuje do odcieni zachodzącego słońca. Obudowa spełnia normę IP64, co oznacza podstawową odporność na pył i zachlapania, a technologia Wet Touch 2.0 ma zapewnić działanie ekranu nawet przy mokrych dłoniach.
Wydajność i pamięć
Sercem urządzenia jest MediaTek Dimensity 6300 – ośmiordzeniowy procesor wytworzony w procesie 6 nm. To układ dobrze znany z niższej półki średniej, mający gwarantować stabilne działanie systemu i obsługę łączności 5G. Do dyspozycji użytkownika oddano 4 GB RAM LPDDR4X z możliwością rozszerzenia do 8 GB oraz aż 256 GB pamięci wewnętrznej, lecz niestety starego typu – eMMC 5.1. Tę przestrzeń dodatkowo można powiększyć kartą microSD do 1 TB. Producent deklaruje, że dzięki optymalizacjom oprogramowania smartfon powinien zachować płynne działanie nawet po 48 miesiącach użytkowania. Patrząc na wykorzystaną pamięć, to deklaracja co najmniej odważna.

Jednym z największych atutów REDMI 15C 5G jest akumulator 6000 mAh. Xiaomi chwali się, że telefon może wytrzymać do 88 godzin odtwarzania muzyki, 22 godziny czytania lub 21 godzin oglądania filmów. Obsługiwane jest ładowanie o mocy 33 W – połowę baterii da się uzupełnić w około 28 minut. Co ciekawe, urządzenie wspiera także przewodowe ładowanie zwrotne 10 W, dzięki czemu może pełnić rolę powerbanka.
Aparaty i dodatkowe funkcje
Na tylnym panelu znalazł się „podwójny” aparat wspierany przez SI, którego główny sensor ma rozdzielczość 50 Mpx i przysłonę f/1,8. W teorii mamy też do dyspozycji obiektyw dodatkowy, lecz jego praktyczność będzie raczej mierna, skoro producent nie chwali się szczegółami na jego temat. Przedni aparat ma 8 Mpx; oba moduły nagrywają filmy w rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę.
Wśród dodatkowych funkcji znajdziemy NFC do płatności zbliżeniowych, czytnik linii papilarnych na bocznej krawędzi, gniazdo słuchawkowe 3,5 mm, radio FM oraz podwójne głośniki z możliwością zwiększenia głośności nawet o 200%. Systemem operacyjnym jest Android 15 wraz z nakładką Xiaomi HyperOS 2, wyposażony m.in. w funkcje współpracy z innymi urządzeniami ekosystemu Xiaomi.
Cena i dostępność
W Polsce REDMI 15C 5G kosztuje 799 zł za wariant 4/256 GB. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że większość cech nowego modelu – ekran 120 Hz, bateria 6000 mAh, ładowanie 33 W czy nawet design – jest praktycznie identyczna z Redmi 15C 4G, który w konfiguracji 4/128 GB kosztuje obecnie 449 złotych.
Różnice sprowadzają się więc głównie do zastosowanego procesora (w wersji 4G jest to MediaTek Helio G81-Ultra) oraz obsługi sieci 5G (a więc większej liczby pasm), a także podwojonej pamięci wewnętrznej – nadal jednak w wolnym standardzie eMMC 5.1, podczas gdy w kosztującym zaledwie 100 zł więcej Redmi 15 5G znajdziemy już pamięć UFS 2.2. Pytanie więc, czy 5G i dodatkowe 128 GB miejsca na pliki uzasadniają dopłatę 350 złotych.
Moim zdaniem – absolutnie nie. Trudno uwierzyć w zapewnienia Xiaomi o „sprawnym” systemie po 4 latach działania, jeśli dostaje się pamięć eMMC, „katowaną” w tanich modelach Redmi już od paru lat. REDMI 15C 5G wygląda więc bardziej na próbę sprzedania jeszcze raz tego samego, tylko z 5G i drożej, niż realnie atrakcyjną nowość.
źródło: Xiaomi